Kobieta przyznała, że swoją pomyłkę uświadomiła sobie dopiero po pewnym czasie. Receptę w aptece realizowała córka pacjentki. Niestety pracownica apteki nie mogła się z żadną z nich skontaktować, dlatego zwróciła się o pomoc do gorzowskiej policji.
– Tabletka, którą wydano miała około cztery razy silniejszą dawkę niż zapisana i mogła wywołać niepożądane działanie – opowiada Grzegorz Jaroszewicz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.
Dyżurny gorzowskiej policji bardzo poważnie potraktował to zgłoszenie. Pod wskazany adres zamieszkania pojechali funkcjonariusze, ale nikogo nie zastali. Postanowili w drzwiach zostawić informacje i jednocześnie rozmawiali z sąsiadami. Udało się im ustalić adres córki kobiety. Tam jednak też nikt nie otwierał.
Dopiero rozmowa z kolejnymi sąsiadami przyniosła efekt. Policjanci zdobyli numer telefonu do córki kobiety i poinformowali ją o całej sytuacji. Ta szybko zadzwoniła do matki, bo lekarstwa miały zostać już jej przekazane.
– Dzięki szybkiemu działaniu gorzowskiej policjantów i w porę przekazanej informacji, kobieta nie zdążyła jeszcze zażyć lekarstwa. Funkcjonariusze przekazali, by jak najszybciej skontaktować się z wrocławską apteką, aby wymienić tabletki na te z właściwą dawką – podkreśla Jaroszewicz.
Źródło: [url=http://gorzowianin.com/wiadomosc/10768-zle-wypisala-recepte-zadzwonila-na-policje.html]gorzowianin.com[/url]










