Magazyn mgr.farm

Prezes NRA: Dyskusja o szczepieniach w aptekach wydaje się przedwczesna

2 sierpnia 2018 07:59

Pomysł Ministerstwa Zdrowia, aby farmaceuci przeprowadzali w aptekach szczepienia, wywołał liczne kontrowersje wśród lekarzy, pielęgniarek i samych farmaceutów. Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej uważa, że dyskusja na ten temat wydaje się przedwczesna. Niektórzy farmaceuci twierdzą, że przeniesienie szczepień do aptek może prowadzić do nadużyć…

Według pomysłu ministerstwa zdrowia farmaceuta miałby kwalifikować pacjenta do szczepienia. Rodzi to jednak zastrzeżenia wielu aptekarzy. (fot. Shutterstock)

Ministerstwo Zdrowia chce by pacjenci mogli szczepić się również w polskich aptekach. Propozycję zmian w tym kierunku przedstawił niedawno wiceminister Marcin Czech, podczas konferencji prasowej prezentujące dokument Polityka Lekowa Państwa. Ta propozycja wywołała sprzeciw lekarzy i pielęgniarek.

– Nie ma akceptacji środowiska lekarskiego dla pomysłu przeprowadzania szczepień przez farmaceutów – mówi serwisowi podypomie.pl wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej Andrzej Cisło (czytaj więcej: Lekarze: Szczepienie w aptece? Nie ma mowy!).

Swój sprzeciw wyraziły także pielęgniarki ze stowarzyszenia Pielęgniarki Cyfrowe.

– Nie ma naszej zgody na wykonywanie szczepienia w aptekach. By móc podawać leki, uzyskać uprawnienia do podawania leków drogą domięśniową, podskórną, czy inną w Polsce, trzeba ukończyć studia o konkretnym profilu. Są to studia pielęgniarskie – czytamy na stronie stowarzyszenia (czytaj więcej: Pielęgniarki: Nie ma zgody na szczepienia w aptekach!).p

Propozycja ministerstwa zdrowia wywołała też sporo kontrowersji wśród samych farmaceutów. Problemy związane z ewentualnym wprowadzeniem szczepień do aptek dostrzega też Naczelna Izba Aptekarska.

– Samorząd aptekarski nie zamyka się przed tą inicjatywą, niemniej jednak na chwilę obecną dyskusja na temat wprowadzania tej usługi w polskich aptekach z naszej perspektywy wydaje się przedwczesna – mówi „Naszemu Dziennikowi” Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, prezes NRA.

Natomiast Małgorzata Prusak, prezes Stowarzyszenia Farmaceutów Katolickich Polski, cały pomysł wprowadzenia dla farmaceutów uprawnień do kwalifikacji i wykonywania szczepień uważa za kontrowersyjny. Podkreśla, że nie chodzi tylko kwestię techniczną wykonania szczepienia.

– Tego mógłby się farmaceuta nauczyć. Problem polega na kwalifikacji do zabiegu, którym jest szczepienie – wskazuje Prusak.

Resort zdrowia zapewnia, że farmaceuci zostaną do nowego zadania dobrze przygotowani, a dzięki rozszerzeniu ich uprawnień, mają skrócić się kolejki do lekarzy. Usługa szczepienia w aptekach dostępna jest w takich krajach jak Wielka Brytania, Irlandia, Portugalia czy Dania.

Według pomysłu ministerstwa zdrowia farmaceuta miałby kwalifikować pacjenta do szczepienia. Rodzi to jednak zastrzeżenia wielu aptekarzy, którzy nie widzą siebie w roli osoby odpowiedzialnej za podjęcie decyzji o tym, kogo i kiedy zaszczepić.

– Po pierwszej, na jakiej podstawie farmaceuta ma kwalifikować pacjenta do szczepienia? Kto ma zdecydować o tym, czy szczepionka jest pacjentowi potrzebna? Wydaje mi się, że farmaceuta nie ma kompetencji, aby podejmować takie decyzje – podnosi mgr Małgorzata Prusak. – Szczepionki mają swoje przeciwwskazania, ale też ryzyko powikłań. Nie można ich przyjmować w dowolnym momencie, ani na żądanie czy życzenie pacjenta.

Farmaceutka podkreśla też, że wielu pacjentów dzisiaj sugeruje się reklamami i presją medialną związaną z przyjmowaniem jakichś specyfików i leków, a nie rzeczywistą koniecznością ich przyjęcia.

– Przeniesienie szczepień do aptek może prowadzić do nadużyć. Jako farmaceuta nie podjęłabym się takiej roli, aby decydować o tym, komu podać konkretne szczepienie. To należy do odpowiedzialności lekarza. Dlatego też uważam, że nie jest to dobry pomysł – podsumowuje Małgorzata Prusak.

Natomiast dr n. farm. Mariola Drozd ocenia, że pod pewnymi warunkami farmaceuci mogliby wykonywać usługę proponowaną przez resort zdrowia, ale powinna ona dotyczyć tylko wybranych szczepionek. Należy też farmaceutów najpierw nauczyć wykonywać iniekcje podskórne i domięśniowe.

Źródło: Nasz Dziennik

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

NIK: Inspekcja Farmaceutyczna nieskutecznie przeciwdziałała naruszaniu przepisów antykoncentracyjnych NIK: Inspekcja Farmaceutyczna nieskutecznie przeciwdziałała naruszaniu przepisów antykoncentracyjnych

Chociaż stanowisko Ministerstwa Zdrowia od 2004 r. jednoznacznie rozstrzyga, że naruszenie zakazu an...

Apteczne dyżury jakich świat nie widział Apteczne dyżury jakich świat nie widział

W Gogolinie poza godzinami pracy oraz w niedziele, święta i inne dni wolne od pracy realizacja recep...

Jerzy Starak: Farmacja to dla mnie więcej niż biznes Jerzy Starak: Farmacja to dla mnie więcej niż biznes

Wcześniej działał między innymi w branży spożywczej, kosmetycznej, tłuszczowej i to ze sporymi sukce...