9 grudnia w Łodzi odbędzie się IX Okręgowy Zjazd Sprawozdawczo-Wyborczy Okręgowej Izby Aptekarskiej w Łodzi. W jego trakcie 121 delegatów wybierze nowe władze izby. Delegatów tych wyłoniono podczas czterech rejonowych zebrań aptekarzy. Ostatnie z nich odbyło się 28 października 2023 r. w Łodzi i skończyło się ogromną niespodzianką.
Na opublikowanej przez Okręgową Izbę Aptekarską w Łodzi liście delegatów zabrakło obecnej Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. Elżbieta Piotrowska-Rutkowska należy bowiem do tej Izby i przez wiele lat pełniła nawet w niej funkcję Prezes ORA. 8 lat temu właśnie jako przedstawicielka łódzkiej OIA została wybrana na funkcję Prezes NRA. Tymczasem podczas zebrania wyborczego w Łodzi, 28 października, nie została wybrana na delegata – mimo, że kandydowała na tę funkcję.
W praktyce oznacza to, że obecna Prezes NRA nie będzie mogła w nadchodzącej kadencji samorządu pełnić żadnej funkcji z wyboru. To zaskakująca sytuacja, biorąc pod uwagę, że przez ostatnie 8 lat kierowała ona pracami Naczelnej Izby Aptekarskiej. W różnych rankingach uznawano ją też za najbardziej wpływową farmaceutkę w Polsce. Jak to się stało, że znalazła się poza samorządem?
Zaskakująca frekwencja…
Do naszej redakcji docierają od kilku dni zaskakujące kulisy, dotyczące przebiegu wyborów delegatów w Łodzi. Pojawiają się głosy, że brak wyboru Elżbiety Piotrowskiej-Rutkowskiej na delegata, to efekt zaplanowanej akcji większej grupy farmaceutów, związanych z różnymi sieciami aptek. Najbardziej skrajne głosy sugerują wręcz, że zapłacono im by pojawili się na zebraniu i głosowali w określony sposób. Podczas zebrania wyborczego 28 października, miało pojawić się około 100 młodych farmaceutów, z których część po wpisaniu się na listę obecności, oddało urządzenia do głosowania innym, a sami opuścili zebranie.
- Czytaj również: Wybory delegatów OIA w Łodzi już w przyszłym tygodniu!
Kilka dni temu rozmawialiśmy z Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej o tej sytuacji. Przyznała, że wynikiem i przebiegiem wyborów jest zaskoczona i jest jej po ludzku przykro. Na naszą prośbę o odniesienie się do zaistniałej sytuacji, zaznaczyła jednak, że nie zamierza publicznie komentować przebiegu wyborów i ich wyniku.
Jak wynika z informacji, które otrzymaliśmy od prezesa ORA w Łodzi – Pawła Stelmacha – zebraniu w Łodzi 28 października uczestniczyło 274 uprawnionych farmaceutów. Zostało skutecznie zgłoszonych 126 kandydatów na delegatów.
Farmaceuci wychodzili podczas głosowania…
Prezes ORA w Łodzi odrzuca zarzuty dotyczące nieprawidłowości i sfałszowania wyniku wyborów. Przyznaje, że na zebraniu pojawiło się wielu młodych farmaceutów, który sam nie miał okazji jeszcze poznać. Jak wyjaśnia głosowanie odbywało się elektronicznie, co implikowało konieczność przeprowadzenia 126 głosowań – tylu, ilu było kandydatów na delegatów. To zaś skutkowało długim czasem trwania zebrania.
– W związku z licznymi przypadkami opuszczania sali przez biorących udział w zebraniu, w trakcie głosowań nad poszczególnymi kandydaturami, przedłużały się poszczególne głosowania i była różna liczba głosujących. Część osób opuszczała salę zdając urządzenie i przypisany imiennie klucz do głosowania, rezygnując w ten sposób z dalszego udziału w zebraniu, inne osoby pozostawiały urządzenie i klucz na sali i bądź to na nią wracały, bądź nie – wyjaśnia Stelmach.
- Czytaj również: Nic o nas bez nas. Czy dopisze frekwencja na wyborach do izb?
Prezes ORA wyjaśnia, że w pewnym momencie pojawiły się przez to wątpliwości dotyczące liczby farmaceutów, biorących udział w głosowaniach. Z tego powodu zarządzono przerwę, po której dokonano ponownego sprawdzenia listy obecności. Wyczytywano nazwiska podpisanych na liście farmaceutów i potwierdzano obecności przez każdego z osobna.
– Czynności te doprowadziły również do ustalenia zgodności liczby obecnych z liczbą pobranych kluczy do głosowania. Wszystko to, jakkolwiek długotrwałe, było w mojej ocenie niezbędne do rzetelnego ustalenia liczby uprawnionych do głosowania i wyeliminowało jakiekolwiek wątpliwości co do prawidłowości przebiegu głosowania – zapewnia Paweł Stelmach.
Głosowanie od nowa…
W trakcie zebrania pojawił się formalny wniosek o jego przerwanie i wyznaczenie nowego terminu. Wniosek przegłosowano i obecni na sali farmaceuci większością głosów zdecydowali o kontynuowaniu zebrania i powtórzeniu wszystkich głosowań na kandydatów. W konsekwencji odbyło się 180 głosowań, a zebranie trwało blisko 7 godzin.
Jak wynika z informacji, które docierały do naszej redakcji, w trakcie głosowań farmaceuci opuszczali salę. Oddawali przy tym urządzenia do głosowania, ale nie specjalne klucze, które mogli wykorzystywać w swoich urządzeniach inni, pozostający na sali farmaceuci. To zdaniem części osób mogło prowadzić do zafałszowania wyników głosowań.
– Niezależnie od tego, że samo pozostawienie klucza na sali nie może być oceniane, jako działanie niezgodne z zasadami, od momentu przystąpienia po przerwie do powtórzonych głosowań na poszczególnych kandydatów, wszystkie osoby opuszczające salę, choćby na chwilę, zdawały urządzenia do głosowania i klucze osobom obsługującym głosowanie i pobierały je ponownie po ewentualnym powrocie – zapewnia Prezes ORA w Łodzi.
Jak przyznaje w trakcie sprawdzania listy obecności ujawnił się jeden przypadek niezłożenia podpisu przez biorącą udział w zebraniu uprawnioną do głosowania farmaceutkę. Jednak będąc obecna na sali, dopełniła tej formalności.
– Nie postrzegam tego jako nieprawidłowości, która mogłaby wpływać na ocenę poprawności przebiegu zebrania, z tej przyczyny, że obecność farmaceutki, której wydano klucz do głosowania, została odnotowana na liście obecności, a jedynie niepotwierdzona początkowo jej podpisem – wyjaśnia Paweł Stelmach.
Nikt nie zgłosił skargi
Od wspomnianego zebrania wyborczego w Łodzi minął już ponad tydzień. Przez ten czas do biura Izby nie wpłynęła żadna oficjalna skarga, co do przebiegu wyborów.
– Nad prawidłowością i legalnością przebiegu zebrania czuwały panie mecenas świadczące obsługę prawną OIA w Łodzi – zapewnia Paweł Stelmach.
- Czytaj również: Czy warto udzielać się w samorządzie zawodu farmaceuty?
Jego zdaniem nieuprawnione jest zatem insynuowanie, że na zebraniu doszło do zachowań sprzecznych z prawem czy jakichkolwiek nieprawidłowości.
– Postrzegam to jako szczególnie krzywdzące wobec wszystkich biorących udział w wypełnianiu tej powinności na rzecz samorządu, którzy z odpowiedzialnością i zaangażowaniem uczestniczyli w zebraniu, często po wcześniejszym wypełnieniu obowiązków zawodowych – mówi Prezes ORA w Łodzi.
Nowy Prezes NRA…
Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, mimo iż nie została wybrana delegatem w swojej izbie aptekarskiej, pojawi się podczas Krajowego Zjazdu Aptekarzy. Zaplanowano go na koniec stycznia 2024 roku. Jako ustępująca Prezes NRA przedstawi sprawozdanie ze swojej działalności w ciągu ostatnich 4 lat. Przypomnijmy, że funkcję tę pełni już od dwóch kadencji, dlatego zgodnie z przepisami nie mogłaby kandydować na nią kolejny raz.
Podczas najbliższego KZA farmaceuci wybiorą nowego Prezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej. Kto nim zostanie? Na ten moment nikt jeszcze nie zadeklarował swojej chęci do kandydowania na to stanowisko.
©MGR.FARM











