REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 4 listopada 2016, 10:32

Prezes NRA to k…a, a Krzysztof Łanda to s…syn

Dziennikarze Dziennika Gazeta Prawna ujawniają kulisy bezprawnych praktyk sieci aptecznych. Wszystko na podstawie 1500 maili otrzymanych od kilku byłych pracowników dwóch spośród pięciu największych z nich.

antiglue.png

„Ta k…a” – to o Elżbiecie Piotrowskiej-Rutkowskiej, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. „A to s…syn” – to o jednym z dziennikarzy, którego artykuł ukazał się dzisiaj w Dzienniku Gazeta Prawna. Tym samym określeniem nazywany jest wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda. Takie określenia Patryk Słowik i Jakub Stryczyński znaleźli w niektórych z 1500 maili, które otrzymali od kilku byłych pracowników dwóch spośród pięciu największych sieci aptecznych.

REKLAMA

Autorzy artykułu „Bezprawie. Sieci apteczne od środka” ujawniają zaskakujące i bulwersujące praktyki, jakie stosują właściciele największych sieci aptecznych w Polsce. Jedną z nich jest zastraszanie urzędników Wojewódzkich Inspektoratów Farmaceutycznych. Polega na zlecaniu zatrudnionym prawnikom wniesienia prywatnego aktu oskarżenia przeciwko inspektorowi farmaceutycznemu. Zarzut: art. 231 kodeksu karnego, czyli przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Powód wytoczenia postępowania karnego nie ma znaczenia. – Chodzi jedynie o to, by inspektorzy wiedzieli, że jeśli podejmą kontrole w danych aptekach, to zaczną być ciągani po sądach – przyznaje informator Gazety.

– Od dawna dostrzegamy problem. Można powiedzieć, że oskarżanie wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych o przestępstwa urzędnicze przez sieci apteczne jest już działaniem celowym i zorganizowanym – twierdzi Paweł Trzciński, rzecznik prasowy GIF. I mówi wprost, jaki cel mają w tym sieci: w takich przypadkach postępowania prowadzone przez inspektorów mające na celu likwidację danej apteki zostają wstrzymane i w praktyce pozwalają jej działać przez kolejne dwa, trzy lata.

REKLAMA
REKLAMA

Patryk Słowik i Jakub Styczyński ujawniają to, co w środowisku aptekarskim wiadomo już od dawna. To, że przedstawiciele sieci aptecznych zlecają dziennikarzom pisanie artykułów w prasie ogólnopolskiej, które mają wychwalać ich placówki. To, że w aptekach sieciowych nie ma pacjentów, tylko targety, a farmaceuci nie realizujący celów sprzedażowych są zastraszani lub zwalniani. To, że apteki sieciowe wysyłają swoich przedstawicieli do gabinetów lekarskich, by zachęcali lekarzy do przepisywania pacjentom leków lub suplementów diety dostępnych tylko w aptekach sieciowych. A to dopiero wierzchołek góry lodowej…

Więcej na ten temat w dzisiejszym wydaniu Dziennik Gazeta Prawna.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA