– W działalności samorządu aptekarskiego nie chodzi o to, żeby w Polsce były lepsze apteki, tylko o to, aby nacisnąć na władze, aby stworzyły ramy, które pozwolą ukraść pieniądze – twierdzi w rozmowie z Rzeczpospolitą, Jacek Szwajkowski. – Wartość wszystkich aptek sieciowych wynosi ok. 5 mld zł. Czyli rzecz idzie o to, jak napisać prawo w taki sposób, aby tych 5 mld przepłynęło z rąk dzisiejszych prawowitych właścicieli w ręce innych właścicieli.
Tymi słowami prezes Peliona odniósł się do propozycji samorządu aptekarskiego, aby większościowymi właścicielami aptek byli wyłącznie farmaceuci. -Liczę na to, że to rozwiązanie nie zostanie zaakceptowane. Jest kuriozalne. Dlaczego właścicielem 51 proc. udziałów w aptece może być tylko farmaceuta? – pyta Szwajkowski. – Po pierwsze, podważone zostanie podstawowe prawo własności. W nasze apteki zainwestowaliśmy kilkaset milionów złotych. Stworzyliśmy wraz z farmaceutami zatrudnionymi w naszych DOZ Aptekach firmę, która jest stabilnym pracodawcą. Daje poczucie bezpieczeństwa i możliwość rozwoju. Dodatkowo przypominam, że Pelion to spółka giełdowa, więc naszymi właścicielami są akcjonariusze, w tym fundusze emerytalne. I dzisiaj czujemy, jakby ktoś chciał nam – pracownikom i akcjonariuszom – ukraść tych kilkaset milionów i zniszczyć dorobek.
Jacek Szwajkowski uważa, że na rynku jest miejsce dla aptek sieciowych i dla indywidualnych farmaceutów, czyli małych przedsiębiorców. – Natomiast nie ma co tworzyć fikcji, że wszystkie apteki są takie same – zwraca uwagę prezes Pelionu. – Mamy apteki, które nie zainwestowały ani grosza przez wiele lat. Są też takie jak nasze, jedne z najnowocześniejszych w Europie. Pod względem sposobu przechowywania, wiedzy farmaceutów, wystroju, monitorowania sprzedaży leków. Nie mamy jednak żadnej możliwości komunikowania, że klienci mogą wybrać właśnie takie placówki. W ogóle to branża pełna kuriozów.
Na pytanie o to, czego Pelion oczekuje do rządzących, Szwajkowski odpowiada: – Przede wszystkim stabilności, przewidywalności i racjonalności, a także tego, żeby nam nie przeszkadzano. Żeby nie było zmian, które podcinają biznes. Dotyczy to zarówno aptek, jak i naszej silniejszej nogi – czyli dystrybucji leków. To niesłychanie nowoczesna branża, związana nowymi technologiami i – co ważne – jako jedna z nielicznych pozostająca w rękach polskich przedsiębiorców.
Prezes Pelionu zwraca uwagę, że Polski system dystrybucji leków powstał organicznie i od początku działał szybko i efektywnie. – Znaliśmy nasz rynek lepiej niż zagraniczne koncerny, które próbowały wejść do Polski. Potrafiliśmy być lepsi od zagranicznych konkurentów, oni przecież byli obecni w Polsce, ale zrezygnowali – przypomina Szwajkowski. Żadna z większych firm na rynku hurtowym nie zmieniła właściciela, wszystkie są nadal w rękach założycieli.
Źródło: ŁW / Rzeczpospolita










