W miniony piątek RMF24.pl podało informację, jakoby aptekarze mieli pozwać Skarb Państwa na 10 miliardów złotych. jeżeli wejdzie w życie ustawa „Apteka dla aptekarza”.
– Nowelizacja prawa farmaceutycznego, zgłoszona jako projekt poselski PiS, zdewastuje polski rynek apteczny i zaszkodzi pacjentom – mówił w RMF FM prezes Związku Pracodawców Aptecznych.
Jego zdaniem wspomniane dziesięć miliardów złotych to szacunkowe straty, jakie poniosą polscy właściciele aptek, a nowe przepisy będą bardzo dużym ciosem w tych przedsiębiorców, którzy przez 27 lat, od upadku komunizmu, rozwijali ten rynek apteczny i oddali mu całe życie.
Informacja o roszczeniach aptekarzy błyskawicznie pojawiła się w innych mediach (Wprost, Dziennika Gazeta Prawna) co spotkało się z natychmiastowym protestem biura prasowego Naczelnej Izby Aptekarskiej.
– Naczelna Izba Aptekarska wyraża swój kategoryczny sprzeciw oraz wyraźnie odcina się od słów Prezesa PharmaNET-u, sugerujących na antenie RMF FM (6.01 br.), jakoby intencją aptekarzy było pozwanie skarbu państwa na kwotę 10 mld zł, w związku z planowanymi zmianami zawartymi w poselskim projekcie nowelizacji prawa farmaceutycznego – pisze w specjalnym oświadczeniu rzecznik prasowy NIA, Tomasz Leleno.
Zwraca on uwagę, że PharmaNET jest organizacją pracodawców sieci aptecznych, skupiających kilkanaście podmiotów, z czego większość z kapitałem zagranicznym, dlatego wypowiedzi jego prezesa, Marcina Piskorskiego, należy odczytywać wyłącznie jako głos w imieniu zaledwie kilku pracodawców największych sieci aptecznych, a nie całego środowiska farmaceutów.
– Argumenty prezesa PharmaNET-u wobec poselskiego projektu należy uznać za kuriozalne i kompletnie nieuzasadnione, w szczególności w aspekcie rzekomych odszkodowań dla przedsiębiorców prowadzących apteki sieciowe – twierdzi Leleno i dodaje, że jeszcze nie tak dawno sieci straszyły pacjentów odszkodowaniami rzędu 1 mld zł, zaledwie po kilku miesiącach ich roszczenia wzrosty do 5 mld, obecnie wynoszą już 10 mld zł.
– To pokazuje absurdalność tych wyliczeń, a być może także chęć pozyskania z budżetu państwa kwot wielokrotnie przekraczających wartość wszystkich aptek w Polsce – pisze rzecznik prasowy NIA.
Argumenty prezesa PharmaNET-u Naczelna Izba Aptekarska odbiera jako kolejną próbę wywołania strachu wśród polskich pacjentów, w związku z niczym nieuzasadnioną sugestią, iż w wyniku wejścia w życie poselskiego projektu zmian w prawie farmaceutycznym ceny leków miałyby wzrosnąć.
– Naczelna Izba Aptekarska, reprezentująca ponad 30 tys. farmaceutów popiera poselski projekt zmian w prawie farmaceutycznym – przypomina Tomasz Leleno. – Mają one na celu uporządkowanie rynku oraz przywrócenie właściwej roli apteki, jako placówki ochrony zdrowia, a nie sklepu z lekami.
NIA przypomina, że proponowane zmiany dotyczą jedynie nowo powstałych aptek. W praktyce oznacza to, iż 14,5 tys. obecnie funkcjonujących placówek będzie dalej istnieć, przez co zasady konkurencji zostaną zachowane, a ceny leków pozostaną korzystne dla pacjentów. Podobne rozwiązania obowiązują w wielu krajach Europy. Obecnie blisko 70 proc. europejskich aptek objętych jest podobnymi regulacjami (m.in. Niemcy, Francja, Austria, Hiszpania, Włochy, Dania, Belgia). Założenia projektu są zgodne z konstytucją i szeroko rozumianym prawem unijnym.
Źródło: RMF24.pl / NIA










