– Pod koniec grudnia rozpoczęły się szczepienia przeciw COVID-19 osób wykonujących zawody medyczne, w tym farmaceutów. Do 14 stycznia 2021 r. przedłużono możliwość zgłaszania się do szpitali węzłowych na wykonanie powyższego szczepienia osób z grupy „0”. Wobec licznych zapytań i wątpliwości zgłaszanych m.in. do izby aptekarskiej apelujemy o rozsądne podejście do tematu szczepień i rozważenie zaszczepienia się przeciw COVID-19 – chorobie, która wywołuje groźne następstwa dla zdrowia i życia – czytamy we wstępie listu, jaki prezesi ORA w Białymstoku skierowali do farmaceutów.
Prezes Tomasz Sawicki i wiceprezesi Ewa Gładkowska oraz Jarosław Mateuszuk, przekonują w nim, że konsekwencje zakażenia koronawirusem i wystąpienia COVID-19 mogą być katastrofalne dla zdrowia. Jednocześnie wskazują, że badania nad szczepionką stosowaną w prewencji zakażenia koronawirusem rozpoczęły się już 10 lat temu (czytaj również: Jeszcze do 14 stycznia apteki mogą zgłaszać personel do szczepień przeciw COVID-19).
– Już w latach 90-tych ubiegłego stulecia badano możliwość użycia określonego mRNA do produkcji białek u zwierząt laboratoryjnych, natomiast długo nie udawało się wykorzystać tej metody do opracowania leków i szczepionek u ludzi. Okazało się, że przyczyna leżała w silnej i natychmiastowej odpowiedzi immunologicznej ludzkiego organizmu, która szybko niszczyła obce mRNA – czytamy w liście.
W 2005 r. naukowcy dokonali jednak przełomowego odkrycia, polegającego na stworzeniu zjawiska tolerancji obcego mRNA poprzez zmianę jednego fragmentu nukleotydów, w podawanym do ludzkiego organizmu kwasie rybonukleinowym. Taka zmiana nie miała wpływu na funkcję samego mRNA, w tym wypadku wytworzenia zjawiska pamięci immunologicznej. Już w 2009 r. podawano mRNA, zgodnie z tą technologią, pacjentom chorym na czerniaka z przerzutami. Obecnie stosowana szczepionka jest zarejestrowana pod nazwą „Comirnaty koncentrat do sporządzania dyspersji do wstrzykiwań. Szczepionka mRNA przeciw COVID-19 (ze zmodyfikowanymi nukleozydami)”.
– Powyższa szczepionka jest skuteczna i bezpieczna, jak pokazały badania kliniczne produktu przed jego wprowadzeniem do obrotu – czytamy w liście.
Jego autorzy odnoszą się też to informacji o rzekomych skutkach ubocznych czy „utajnionych” składnikach jakie miałby znajdować się w szczepiące. Prezesi ORA w Białymstoku przekonują, że informacje te są nieprawdziwe, niepotwierdzone i prawdopodobnie wymyślone w celu zdobycia popularności czy „zbicia kapitału politycznego” wśród internautów (czytaj również: USA: farmaceuta zniszczył ponad 500 dawek szczepionki. Twierdził, że są “niebezpieczne”).
– Nie są wcale rzadkie przypadki, gdzie osoba wykonująca zawód medycznych została zakażona w pracy i wyzdrowiała, a starsza osoba z rodziny z tzw. kontaktu zmarła, dlatego prosimy o rozważenie zaszczepienia się przeciw COVID-19, chociażby w poczuciu odpowiedzialności za członków swoich rodzin, którzy nie mają teraz takiej możliwości – czytamy w liście.
Źródło: ŁW/OIA w Białymstoku










