REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 29 lipca 2016, 10:19

Prokuratura zleciła drugą sekcję zwłok 35-latki, która zmarła po cięciu cesarskim

Ciało pacjentki, która zmarła po porodzie w Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu, zostało poddane dwóm sekcjom zwłok. Pierwszą z nich zleciła wewnętrzna komisja powołana przez władze szpitala, drugą natomiast – prokuratura. 35-latka zmarła po cięciu cesarskim.

35-letnia kobieta zmarła w nocy z wtorku na środę, 19 lipca, w szpitalu przy ul. Borowskiej we Wrocławiu. Trafiła tam w 35. tygodniu ciąży. Zgon nastąpił w drugiej dobie po porodzie, który przebiegł bez komplikacji. Jak donosi Gazeta Wrocławska, do jej redakcji dotarł anonimowy mail od położnej z Kliniki Ginekologii i Położnictwa, z którego wynika, że miało dojść do zaniedbań ze strony lekarzy. Autorka anonimu twierdzi też, że personel kliniki zorientował się, że pacjentka nie żyje, dopiero kilka godzin po jej śmierci. Zaprzecza temu zarówno szef Kliniki prof. Mariusz Zimmer, jak i dyrekcja szpitala.

REKLAMA

– Wyniki pierwszej sekcji zwłok mówią o nagłej śmierci sercowej, którą w medycynie nazywamy mechaniczną katastrofą serca. Pękła aorta – mówi prof. Andrzej Kübler, szef Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii USK. – Nie można było nic zrobić.

Po doniesieniach medialnych prokuratura wszczęła śledztwo, które ma wyjaśnić przyczyny śmierci 35-latki. – Ustalamy okoliczności i przyczyny zgonu pacjentki, sprawdzamy, czy doszło do błędu w sztuce lekarskiej – mówi Małgorzata Klaus, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

REKLAMA
REKLAMA

Wczoraj przeprowadzona została sekcja zwłok w Zakładzie Medycyny Sądowej, wyniki jeszcze nie są znane.

Źródło: gazetawroclawska.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA