Jak donosi Gazeta Prawna, dyrektor Federacji Suplementów Anna Mossakowska-Ziemniak podczas wtorkowej debaty „Odżywianie i rola suplementów diety w utrzymaniu prawidłowego stanu zdrowia” zwróciła uwagę, że już obowiązują procedury dotyczące dopuszczenia do obrotu i reklamy suplementów, sprecyzowane w unijnych przepisach o żywności i żywieniu.
– Nieprzestrzeganie tych zasad powinno być ścigane z urzędu – podkreśliła. Jej zdaniem „wielu producentów dba o jakość suplementów” i cała branża zajmująca się ich produkcją nie może odpowiadać za to, co robią niektórzy wytwórcy.
Przewodnicząca rady naukowej Federacji Suplementów prof. Iwona Wawer z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przekonywała z kolei, że nie można uważać, że suplementy diety są całkowicie niepotrzebne.
– U części osób z różnych powodów dochodzi do niedoborów niektórych składników, które można uzupełnić suplementami – tłumaczyła. Jako przykład podała powszechny w naszym społeczeństwie niedobór witaminy D, związany ze zbyt małym w naszej strefie geograficznej nasłonecznieniem w okresie od października do marca.
Irena Rej zwróciła uwagę jednak, że niektóre reklamy suplementów diety zbyt wiele obiecują. – Oszukuje się ludzi i szkodzi zdrowiu przez niektóre reklamy – podkreśliła. Jej zdaniem niedopuszczalne jest, żeby na opakowaniach suplementów diety umieszczana była informacja, że pomagają na konkretne choroby, na przykład chronią przed rakiem, odkwaszają organizm, leczą katar lub zespół niespokojnych nóg.
– Suplement diety czasami jest wskazany, ale może też szkodzić, szczególnie wtedy, kiedy jest stosowany w nadmiarze – podkreśliła Irena Rej.
Więcej na ten temat na stronach [b][url=http://zdrowie.dziennik.pl/diety/artykuly/559030,suplementy-diety-sa-zdrowe-i-potrzebne-organizmowi-eksperci-komentuja.html]Gazety Prawnej[/url][/b].
Źródło: dziennik.pl










