Osoby zajmujące się nielegalnym wywozem leków poza teren Polski znalazły nowy sposób na prowadzenie swojej działalności, który teraz jest trudniejszy do wykrycia przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny.
W ostatnim czasie, GIF odkrył jedną z przychodni, która zajmowała się eksportem produktów leczniczych na zachód, podczas kontroli jednej z hurtowni w Łodzi. – Nie miała żadnych kontraktów z NFZ, a wypisywała setkami recepty na rzadkie leki, które następnie lądowały za granicą – mówi Paweł Trzciński z Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego.
W województwie opolskim również wywożono leki poprzez przychodnię. W tym wypadku placówka ginekologiczna zamawiała duże ilości leków na astmę.
Jak twierdzi Stefan Piechocki, wojewódzki konsultant farmacji aptecznej w Wielkopolsce, osoby odpowiedzialne za wywóz leków i zakładające w tym celu przychodnie, wcześniej wykorzystywały do tego hurtownie. Problem polega na tym, że inspekcja farmaceutyczna nie może kontrolować przychodni, co znacznie utrudnia wykrycie takich nielegalnych działań.
Źródło: termedia.pl










