Największą popularnością cieszą się leki zmieniające świadomość, np. uspokajające i nasenne. Zyski z ich sprzedaży na czarnym rynku są ogromne, a handlarzy nie odstraszają kary.
Sprzedawanie leków poza obiegiem aptecznym jest wprawdzie przestępstwem, ale nie takim, które policja może ścigać, stosując prowokację czy zakup kontrolowany. Złapanie dilera na gorącym uczynku i udowodnienie mu winy jest bardzo trudne.
Źródło: http://www.tvn24.pl










