Do Komisji Etyki Reklamy trafiła skarga na reklamę Desmoxanu, której skarżący zarzucał manipulację informacjami na temat e-papierosów. „Mężczyzna mówi, że e-papierosy są szkodliwe, ponieważ zawierają uzależniającą nikotynę. Jest to prawdą tylko częściową, z uwagi na to że do e- papierosów produkowane są płyny NIE zawierające nikotyny, w związku z czym nie wszystkie zawierają nikotynę. Z reklamy zaś jednoznacznie wynika, że wszystkie e-papierosy (płyny do nich) zawierają nikotynę, co jest oczywistym nadużyciem.” – czytamy w skardze.
Firma Aflofarm broniąc się przed zarzutami zwracała uwagę, że „Bardzo ważne jest, by zwrócić uwagę, że skoro reklama dotyczy leku, który przeznaczony jest dla osób chcących rzucić palenie i mających na celu zerwanie z nałogiem nikotynowym, to oczywiste jest, że chodzi o e-papierosy mające w składzie nikotynę, co przecież nie oznacza, że reklama zaprzecza istnieniu takich e-papierosów, które jej nie posiadają. (…) w żadnej części reklamy nie pada stwierdzenie, że wszystkie e-papierosy zawierają tę substancję. Zupełnie bezpodstawne są zatem twierdzenia, iż reklama stanowi nadużycie i manipulację”.
Zespół Orzekający dopatrzył się w przedmiotowej reklamie naruszenia normy art. 8 i art. 10 ust. 1 a) Kodeksu Etyki Reklamy. Jego zdaniem stwierdzenie zawarte w reklamie, iż „e-papierosy też są szkodliwe, w środku jest ta sama uzależniająca nikotyna” jest zbyt daleko idące, gdyż nie uwzględnia dostępnych w obrocie e-papierosów niezawierających nikotyny.
Tym samym, Zespół Orzekający dopatrzył się w przedmiotowej reklamie wprowadzenia konsumentów w błąd co do właściwości reklamowanego produktu oraz nadużywania zaufania odbiorców lub wykorzystywania ich braku doświadczenia lub wiedzy i zaleca modyfikację reklamy w warstwie słownej.
źródło: Rada Reklamy










