Przyjmowanie jednocześnie dwóch leków sprawia, że ryzyko wystąpienia działań niepożądanych wynosi 13 procent. Przy pięciu sięga ono już 58 procent, a przy siedmiu wynosi aż 82 procent – ostrzega Anna Pliś-Grymanowska, naczelnik wydziału gospodarki lekami Narodowego Funduszu Zdrowia w Rzeszowie.
O tym, jak chętnie pacjenci kupują leki dostępne bez recepty świadczą między innymi dane Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Farmaceutycznego. Po sprawdzeniu kilkunastu aptek okazało się, że leki na receptę stanowiły niespełna 40 procent wszystkich sprzedanych środków. Tymczasem jeszcze 5-6 lat temu leki na receptę stanowiły aż 80 procent.
Specjaliści nie mają wątpliwości, że za taką zmianę odpowiadają reklamy. Gdy pojawia się jakaś nowa szybko widać wzrost zainteresowania zachwalanym specyfikiem. – Pacjentom wydaje się, że to co jest w reklamie jest lepsze i na pewno pomoże. Wpadają w pułapkę reklamy, a ich zdrowie na pewno nie ulega poprawie – podkreśliła w ostatniej z rozmów Teodora Słoń, lekarz internista z Radomia.
Leczeniu na własną rękę i nadużywaniu leków oraz suplementów ma przeciwdziałać kampania edukacyjna Narodowego Funduszu Zdrowia.
Źródło: Dziennik Bałtycki










