Magazyn mgr.farm

Rozszerzenie się sieci aptecznych może spowodować znaczące podniesienie cen

30 września 2016 07:10

22 września ponownie dyskutowano w Sejmie o rynku aptecznym, eksporcie leków deficytowych i obrocie pozaaptecznym farmaceutykami. Na pytania posłów odpowiadał podsekretarz stanu Marek Tombarkiewicz.

– Rynek farmaceutyczny w Polsce szacuje się na ok. 30 mld zł rocznie. Dotyczy to także zdrowia ludzkiego, wartości, którą Polacy cenią sobie najbardziej. Niestety na rynku leków w Polsce zagnieździło się wiele nieprawidłowości, niepodjętych, nierozwiązanych w porę przez poprzedni rząd. Jednym z takich problemów jest nielegalny eksport leków zarówno refundowanych, jak i nierefundowanych, co powoduje straty budżetowe, a przede wszystkim także brak niektórych leków na naszym rynku – jako pierwsza głos w dyskusji zabrała posłanka Gabriela Masłowska.

– Ostatnio, niestety, docierają do nas informacje, że w ten proceder zamieszane są zakłady opieki zdrowotnej, które poprzez apteki szpitalne zamawiają ogromne ilości tego samego leku, co rodzi podejrzenie, że są one włączone w proceder eksportu leków za granicę. Czy Ministerstwo Zdrowia ma taką informację? Czy Ministerstwo Zdrowia monitoruje tę kwestię i jakie działania w tym zakresie podejmuje?

Na pytania odpowiadał podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia – Marek Tombarkiewicz. Zwrócił on uwagę, że w przypadku zaistnienia tzw. odwróconego łańcucha dystrybucji – zarówno w stosunku do przychodni, jak i niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej – wojewódzcy inspektorzy farmaceutyczni oraz główny inspektor farmaceutyczny przekazują, w trybie art. 87 ust. 6 ustawy Prawo farmaceutyczne, informacje organom prowadzącym rejestr podmiotów leczniczych, a w szczególności wojewodom.

– Tego rodzaju informacje są także przekazywane ministrowi zdrowia, organom kontroli podatkowej lub skarbowej, w zależności od kompetencji nadzorczych i kontrolnych oraz charakteru tych nieprawidłowości. Jeśli pozyskano informacje o zaistnieniu tego rodzaju zjawiska, to główny inspektor farmaceutyczny ma również możliwość skierowania do organów ścigania zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 126b ustawy Prawo farmaceutyczne – kontynuował przedstawiciel resortu zdrowia.

– Według samorządu aptekarskiego, z którym Ministerstwo Zdrowia ma ścisły kontakt, każda sprawa nielegalnego wywozu powinna mieć finał w sądzie dyscyplinarnym, który powinien wymierzać karę nieuczciwym farmaceutom. Skuteczność tego rodzaju kary jest natomiast niewielka. Wprowadzamy aktualnie system monitoringu obrotu produktami leczniczymi, jest on w fazie testowej. Liczymy, że tego rodzaju mechanizm przyczyni się do wzmożenia nadzoru. Również zmiana ustawy Prawo farmaceutyczne, która zwiększa uprawnienia farmaceutów, może dać szansę na poprawienie nadzoru nad nielegalnym obrotem lekami. Ta nowelizacja ustawy jest również w trakcie prac w Ministerstwie Zdrowia.

Posłanka Gabriela Masłowska zauważyła też, że ogromnym problemem jest także sytuacja aptek rodzinnych, które dosłownie codziennie padają wskutek praktyk monopolistycznych sieci.

– Czy Ministerstwo Zdrowia podejmuje jakieś działania w tym zakresie? Czy przygotowuje akty ustawodawcze, które by przeciwdziałały destrukcji na rynku farmaceutycznym, aby nie doprowadzić do sytuacji takiej jak w Kanadzie, gdzie wskutek monopolizacji przez sieci padły apteki rodzinne i oczywiście ministrowie nie mają w tej sytuacji wpływu na ceny leków? Ale na tym problemy się nie kończą. Chciałabym usłyszeć, jak szybko Ministerstwo Zdrowia podejmie działania, aby przeciwdziałać tym niekorzystnym tendencjom – drążyła temat posłanka Masłowska.

– Jeżeli chodzi o sposób zapobiegania tym nieprawidłowościom, a więc likwidacji aptek rodzinnych, rozszerzaniu się znaczącym sieci – z danych portalu IMS Health z tego roku wynika, że zamyka się dziennie 2,3 aptek indywidualnych właśnie z powodu bardzo znaczącej ekspansji sieci farmaceutycznych – poinformował Tombarkiewicz.

– Sieci aktualnie obejmują 5370 aptek z ok. 15 tys. funkcjonujących na rynku, natomiast znaczącą częścią wszystkich aptek są apteki, które są we franczyzie dużych hurtowni farmaceutycznych. (…) Bardzo niebezpieczne, złe informacje z niektórych krajów zachodnich pokazują, że takie rozszerzenie się sieci może spowodować znaczące podniesienie cen. Teraz te ceny w sieciach są niższe od cen w tzw. aptekach rodzinnych z tego względu, że sieci w bardzo znaczącym stopniu wprowadzają własne suplementy diety, którymi obrót stanowi znaczący udział w finansach tego rodzaju aptek. Tutaj efekt skali, jaki jest widoczny w przypadku aptek sieciowych, jest główną przyczyną wygrywania w konkurencji ekonomicznej z aptekami rodzinnymi. Natomiast Naczelna Izba Aptekarska monitoruje przestrzeganie zapisów ustawy Prawo farmaceutyczne w zakresie dopuszczalnego 1% liczby aptek. Tego rodzaju informacje zgłaszane są do nas, a my zgłaszamy to do głównego inspektora farmaceutycznego. Ostatnie zgłoszenie było z początku sierpnia tego roku, wymieniono w nim 27 sieci, które według informacji Naczelnej Izby Aptekarskiej są podejrzewane o złamanie tych zapisów. Tego typu informacje są analizowane przez GIF, a GIF ma własne możliwości wpływania na zamykanie poszczególnych aptek z sieci, które przekraczają 1% – zakończył swoją wypowiedź Marek Tombarkiewicz.

Źródło: ŁW / sejm.gov.pl

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

    Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

    0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

    Powiązane artykuły

    Strzykawki nowej generacji Strzykawki nowej generacji

    Światowa Organizacja Zdrowia chce do roku 2020 zastąpić dotychczasowe strzykawki jednorazowe takimi,...

    Kampania „Mamy Zdrowe Mamy” Kampania „Mamy Zdrowe Mamy”

    Podlaski Oddział Wojewódzki NFZ wspólnie z Wojewódzkim Ośrodkiem Koordynującym zainicjował działani...

    Będą zmiany w stażach młodych farmaceutów? Będą zmiany w stażach młodych farmaceutów?

    Zdaniem ekspertów konieczne jest ujednolicenie zasad typowania aptek, w których przyszli farmaceuci ...