REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 18 kwietnia 2017, 07:00

Rynek aptek jest nasycony

W całej Polsce działa 14 716 aptek, w tym 5882 sieciowych (stan na grudzień 2016 według badań firmy QuintilesIMS). Przez cały miniony rok zamknięto 366 aptek niezależnych, czyli należących do farmaceutów, a otwarto 513 „sieciówek”.

Barbara Jękot: Wystarczy popatrzeć na przykład na ulicę Kalwaryjską w Krakowie. Apteki tam ze sobą sąsiadują drzwi w drzwi!

W Krakowie i innych dużych miastach Małopolski już wkrótce nie będzie można otworzyć nowej apteki. To z jednej strony dobra wiadomość dla aptekarzy, ale dla pacjentów może oznaczać podwyżki cen leków – podaje Gazeta Krakowska.

REKLAMA

W samej Małopolsce w ubiegłym roku wojewódzki inspektor farmaceutyczny wydał ponad 100 decyzji wygaszających zgodę na sprzedaż lekarstw. W miejsce zamkniętych aptek powstały nowe, więc ostatecznie mamy jedynie o sześć aptek mniej niż rok wcześniej, czyli 1712. Farmaceuci są niemal pewni, że to bilans na korzyść „sieciówek”, które bardzo często zastępują lub kupują upadającą aptekę niezależną. I mają ogromną przewagę, ponieważ zaniżają ceny leków.

– Zupełnie nie rozumiem krytyki dotyczącej tego projektu. Mamy już nasycenie rynku, szczególnie w dużych aglomeracjach – mówi w Gazecie Krakowskiej Barbara Jękot, prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Krakowie. – Wystarczy popatrzeć na przykład na ulicę Kalwaryjską w Krakowie. Apteki tam ze sobą sąsiadują drzwi w drzwi! Już teraz na jedną przypada średnio 1,5 magistra farmacji. Jeśli pootwiera się ich jeszcze więcej, zabraknie nam magistrów, którzy mogliby tam pracować.

– Sprzedażą leków powinny zajmować się osoby, które są do tego dobrze przygotowane i mają odpowiednie wykształcenie, a nie byle kto z ulicy, komu wydaje się, że można na tym zrobić dobry interes – komentuje Urszula Gąsiorek, właścicielka apteki przy ul. Targowej w Tarnowie. Obecnie w jej mieście działają 63 apteki, czyli zdecydowanie więcej niż jedna na 3 tys. mieszkańców. Nie będzie można więc założyć tam nowego punktu, jeśli projekt wejdzie w życie.

REKLAMA
REKLAMA

O ile aptekarze popierają zmiany, to klienci mogą mieć zastrzeżenia. Wątpliwości co do nowych zasad zgłaszał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zarzuca projektowi, że może doprowadzić do wzrostu cen lekarstw. Dodatkowo podkreśla, że założenie apteki wymaga sporych nakładów finansowych, na które nie stać farmaceuty zaraz po studiach. – „Prowadzić to będzie do sytuacji, w których w małych miejscowościach właścicielem wszystkich aptek będzie jedna lub dwie osoby (…) może mieć to negatywny wpływ na oferowane ceny produktów” – czytamy w oficjalnej opinii UOKiK.

Więcej na ten temat na [b][url=http://www.gazetakrakowska.pl/wiadomosci/a/apteka-dla-aptekarza-to-wzrost-cen,11989793/]Gazeta Krakowska[/url][/b].

Źródło: gazetakrakowska.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA