Rzecznik Praw Obywatelskich wskazuje, że w mediach pojawiły się ostatnio niepokojące doniesienia, że w aptekach brakuje najsilniejszych leków przeciwbólowych.
– Ma dochodzić do sytuacji, w których niektóre hospicja pożyczają od podopiecznych ostatnie opakowania medykamentów, by można je był podać innym chorym. Pacjenci z chorobami nowotworowymi, po operacjach i z poważnymi schorzeniami zwyrodnieniowymi albo nie dostają leku, albo są skazani na mniej skuteczne terapie – pisze RPO.
Rzecznik zwraca uwagę, że na braki produktów z morfiną przeznaczonych do podawania drogą doustną wskazuje również prof. Wojciech Leppert, Konsultant Krajowy w dziedzinie medycyny paliatywnej. Podkreślił on potrzebę natychmiastowych działań – co najmniej kilkadziesiąt tysięcy pacjentów wymaga leczenia morfiną bólu i duszności. Wskazał, że brak morfiny jest problemem nie tylko medycznym, lecz także społecznym, ponieważ dotyczy wielu pacjentów z bólem przewlekłym i dusznością – zwłaszcza chorych na nowotwory.
– Także do Naczelnej Rady Aptekarskiej dociera coraz więcej sygnałów o braku morfiny i niemożliwości zapewnienia jej potrzebującym. Występuje problem z dostępnością najpopularniejszych leków z morfiną, tj. MST Continus, Sevredol czy DHC Continus – wylicza RPO.
W ocenie Rzecznika gdy dany lek jest dopuszczony do obrotu, ale niedostępny, może być zastosowana procedura określona w art. 4 ustawy Prawo farmaceutyczne tzw. importu docelowego. Umożliwia to sprowadzenie leku z zagranicy, jeżeli jego zastosowanie jest niezbędne dla ratowania życia lub zdrowia pacjenta (czytaj również: Preparaty morfiny na liście „antywywozowej”. Brakuje coraz więcej leków…).
– W przestrzeni publicznej pojawiają się głosy ekspertów, że procedura ta jest jednak długotrwała i kosztowna. Dla tych, którzy mogą mieć perspektywę tylko kilku miesięcy życia, może być nieodpowiednią poradą wskazanie, że mogą szukać leku uśmierzającego ból w innych państwach – podkreśla Rzecznik Praw Obywatelskich.
Źródło: ŁW/RPO










