REKLAMA
pt. 27 listopada 2020, 10:00

Senat dyskutował o farmaceutach. Niektóre wypowiedzi zaskoczyły…

Podczas wczorajszego posiedzenia Senatu omawiana była ustawa o zawodzie farmaceuty. Senatorowie zadawali wnikliwe i często zaskakujące pytania o to jak zmieni się, dzięki temu aktowi prawnemu, praca farmaceutów. Jednym z bardziej „podejrzliwych” okazał się senator Adam Szejnfeld…

Senator Szejnfeld wyraził obawy czy jest sens finansować opiekę farmaceutyczną ze środków NFZ kiedy brakuje pieniędzy na inne rzeczy (fot. senat/facebook)
Senator Szejnfeld wyraził obawy czy jest sens finansować opiekę farmaceutyczną ze środków NFZ kiedy brakuje pieniędzy na inne rzeczy (fot. senat/facebook)

Od dwóch dni środowisko farmaceutyczne czeka w napięciu na głosowanie w Senacie nad ustawą o zawodzie farmaceuty. Posiedzenie izby wyższej, które zaczęło się w środę 25 listopada, nadal trwa. Dopiero wczoraj senatorowie dyskutowali nad ustawą o zawodzie farmaceuty, a głosowania nad poprawkami do niej odbędą się prawdopodobnie dzisiaj.

Wczorajsza dyskusja senatorów o ustawie i pracy farmaceutów była tyle ciekawa, co zaskakująca. Swoimi pytaniami i „fundamentalnymi wątpliwościami” najwięcej emocji wzbudził senator Adam Szejnfeld (KO). Zasugerował on m.in. że po krytykowanej „aptece dla aptekarza”, teraz zachodzi podejrzenie o wprowadzenie „pacjenta dla aptekarza”.

– Ten pacjent będzie miał już nie tylko aptekę dla siebie wyznaczoną, ale jeszcze aptekarza dla siebie wyznaczonego. Jak znamy życie, to wiemy, że nie chodzi o to, żeby przepisy taką funkcję czy relację, więź tworzyły. Nie muszą tego robić. To już praktyka i życie potem wymuszają, bo wystarczy… Jeżeli coś jest odpłatne… Jeżeli dzisiaj porada nie jest odpłatna, to interesem aptekarza jest obsłużyć uprzejmie, obiektywnie pouczając czy informując swojego klienta, nie pacjenta, tylko klienta, ponieważ jest rynek konkurencyjny. Ja nie pamiętam, żebym na bieżąco korzystał z mniejszej liczby aptek niż ok. 20, i to w co najmniej 4 czy 5 miastach. Jak mi nie pasuje jakaś apteka – już nie mówię o tym, że tam jest nieprzychylny czy nieżyczliwy człowiek, który nie potrafi nawet się uśmiechnąć – to idę do innej – mówił senator Szejnfeld.

Jego zdaniem ustawa o zawodzie farmaceuty może bardzo wzmacniać i usztywniać relację, więź między aptekarzem a pacjentem.

Opieka farmaceutyczna nie będzie obowiązkowa

Te wątpliwości starał się rozwiewać wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski. Wskazywał on, że celem ustawy o zawodzie farmaceuty, opieki farmaceutycznej i usług farmaceutycznych nie jest przypisywanie pacjenta do konkretnego farmaceuty, jak to ma miejsce w przypadku lekarzy.

– Nie, nie ma takich oczekiwań, żeby to była opieka stała farmaceuty. Aktualnie pracujemy nad tymi produktami, które może wykonywać farmaceuta. Jest to często szkolenie dotyczące nowego leku – szczególnie w przypadku np. astmy, POChP jest konieczne właściwe korzystanie z leków – czy właśnie ta porada farmaceutyczna, udokumentowana, sprawdzająca, cały wywiad farmaceutyczny, co pacjent bierze. Planujemy, że takie konsultacje będą dla poszczególnych grup osób, dla pacjentów, którzy mają wskazania kliniczne, że będą mogły być realizowane jedna albo dwie takie porady farmaceutyczne. Zakres tych świadczeń nie jest dokładnie dookreślony, ale na pewno nie ma takich planów, żeby osoba miała obowiązek korzystania z jakiejkolwiek jednej apteki. Tak jak pan senator powiedział, można i z 20 aptek korzystać – mówił wiceminister Miłkowski.

Senatorowie dopytywali szczególnie o opiekę farmaceutyczną: na czym ona ma polegać, jak będzie finansowana i czy oznacza wejście farmaceutów w kompetencje lekarzy.

Kolejki w aptekach i wzrost cen?

Senator Szejnfeld wyraził obawy dotyczące kolejek w aptekach i wzrostu cen w nich. Poddał w wątpliwość też sens finansowania opieki farmaceutycznej z budżetu NFZ w sytuacji, gdy „nie ma pieniędzy na pielęgniarki, nie ma pieniędzy na położne, nie ma pieniędzy na ratowników, nie ma pieniędzy na sprzęt.”

– Dzisiaj, jak mam kolkę, to aptekarz mi mówi: wie pan, to taki i taki lek. A teraz będzie tak. Ja powiem: mam kolkę. A aptekarz: okej, to kosztuje 15 zł, żebym ja panu powiedział, jaki jest na to lek. Oczywiście, nawet jeżeli to Narodowy Fundusz Zdrowia za to zapłaci, a nie ja… Ale to jest jakiś koszt. A przecież te firmy działają – mimo że, oczywiście, mają swoją specyfikę, to nie są przecież sklepy, to nie jest zwykły handel, mają swoją specyfikę medyczną – jednak na rynku konkurencyjnym. Lekarz, który świadczy mnie, panu marszałkowi czy komukolwiek usługę, nie konkuruje z innym lekarzem, to nie jest rynek konkurencyjny. Ale aptekarz – tak – mówi senator.

Wiceminister Maciej Miłkowski wyjaśniał, że opieka farmaceutyczna ma być świadczeniem zdrowotnym. Obecnie przygotowywany jest jej pilotaż, który ma obejmować takie „produkty” jak przegląd lekowy czy „nowy lek”.

– Jest to dodatkowe świadczenie, które może być realizowane w aptece, nieobligatoryjne, nieobowiązkowe, ponieważ nie każda apteka ma takie możliwości i nie każdy farmaceuta ma chęć udzielania takich usług, gdyż niektóre z nich być może wymagają dużej wiedzy. Tak jak systemy kształcenia nie były przygotowane w zakresie kształcenia dyplomowego, tak teraz nie ma jasnego systemu kształcenia w tym zakresie. Zakładamy – i to jest to, co mamy wstępnie przygotowane – że Narodowy Fundusz Zdrowia będzie płacił usługi fee-for-service, czyli za konkretną, wykonaną usługę, np. za poradę farmaceutyczną, specjalistyczną dla pacjenta, który ma wielochorobowość i, załóżmy, bierze co najmniej 10 leków, czy dla osoby w wieku podeszłym. W takim przypadku jest jedna taka porada bądź cykl porad do wykonania i za to NFZ zapłaci – wyjaśniał Miłkowski.

Opieka farmaceutyczna od 1 lipca 2021

Szacunki ministerstwa są takie, że systemowi ochrony zdrowia to się opłaca, ponieważ w przypadku polipragmazji nie dość, że pacjent kupuje więcej leków niepotrzebnie, czyli to jest koszt i dla pacjenta, to później bardzo duże są dodatkowe koszty leczenia tego pacjenta.

– Szacujemy, że ta usługa powinna się zwrócić systemowi ochrony zdrowia, systemowi jako całości. Oczywiście, tak jak mówiłem, są jeszcze inne usługi, np. przygotowanie pacjenta do właściwego użytkowania leków, ponieważ niektóre leki są specjalne, szczególne, trudno jest nawet… Wspomniałem o lekach wziewnych. Czasem bardzo istotnym elementem jest to, żeby pacjent wziął pełną dawkę leku, ponieważ od tego zależy skuteczność leczenia. W wielu zakresach, jak pacjent rozpoczyna leczenie, np. pacjent diabetologiczny, potrzebna jest taka porada. Często lekarze nie mają na to czasu, nie realizują tego w całości, tak że jest istotne, aby ktoś lekarzy odciążył – mówił Maciej Miłkowski.

Zapowiedział też, że ministerstwo planuje, że 1 lipca będą pierwsze usługi farmaceutyczne finansowane i realizowane ze środków publicznych w Polsce.

Podczas wczorajszego posiedzenia Senatu, zgłoszono poprawkę do ustawy o zawodzie farmaceuty. Dzisiaj od rana zajmowała się nią senacka Komisja Zdrowia, która ją odrzuciła. Poprawka dotyczyła wpisania słowa „rażąco” w przepisie określającym naruszenie niezależności farmaceuty, za które może grozić cofnięcie zezwolenia na prowadzenie apteki. Senatorowie opowiedzieli się za wcześniejszą poprawką tego zapisu, który polega na wpisaniu słowa „uporczywie” (czytaj również: „Uporczywie” czy „rażąco”? Poranna dyskusja w senacie o ustawie o zawodzie farmaceuty ).

Jeszcze dzisiaj planowane jest głosowanie nad kolejnymi poprawkami do ustawy o zawodzie farmaceuty.

©MGR.FARM

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

3 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

"(...)już nie mówię o tym, że tam jest nieprzychylny czy nieżyczliwy człowiek, który nie potrafi nawet się uśmiechnąć (...)" Szanowny Panie Senatorze, czy to takie dziwne, że naprawdę prezentacja uśmiechu w masce jest niemożliwa, a bez niej uśmiech może okazać się wielce zaraźliwy ;)
Wczoraj byłem u lekarza, który stwierdził, to co i tak już wcześniej wiedziałem i skasował za to 200 zł. Potem wstrzyknął mi zastrzyk za który skasował kolejne 50 zł (który kupił u mnie w aptece za ok. 20 zł). A my kurna, mamy swoją wiedzę i porady dawać w gratisie, "bo jest rynek konkurencyjny". Kiedy ceny leków refundowanych są ujednolicone. To może ujednolicić też ceny pozostałych leków i będzie spokój?
Brakuje pieniędzy bo się "rozchodzą" z pewnością na istotniejsze sprawy...