Sieć aptek Dr.Max jest jedną z największych w Europie. Działa w 6 krajach starego kontynentu skupiając około 2000 aptek. W ostatnim czasie coraz więcej jednak można przeczytać je jej problemach w Polsce. Po wprowadzeniu w 2017 roku tzw. apteki dla aptekarza, sieć straciła możliwość powiększania liczby swoich placówek w naszym kraju. Coraz częściej pojawiają się też doniesienia o cofaniu lub wygaszaniu zezwoleń tym placówkom, które naruszają przepisy ustawy Prawo farmaceutyczne (czytaj również: Inspektor zawiadamia o możliwym przestępstwie właściciela apteki w Kamieńsku).
Dr.Max może mieć też problem z dalszą ekspansją w Serbii, gdzie aktualnie prowadzi 152 apteki. W kraju tym tego typu placówki funkcjonują m.in. w modelu partnerstwa publiczno-prywatnego. Polega on na tym, że prywatne firmy wynajmują i prowadzą apteki w państwowych lokalach i na ich koncesjach. Do tej pory sieć wygrywała kolejne przetargi dotyczące prywatyzacji państwowych aptek w kolejnych rejonach kraju. Tylko w maju firma wygrała przetarg na prowadzenie 27 aptek w mieście Krusevac i dystrykcie Rasina. Na podobny sukces sieć liczyła też w mieście Subotica. Pojawiła się jednak pewna przeszkoda.
Zdaniem Daniela Shulla – CEO Dr. Max w Serbii – lokalne władze w taki sposób sformułowały wymogi dotyczące przystąpienia do przetargu, że praktycznie wyeliminowały z możliwości udziału w nim wszystkie sieci z wyjątkiem jednej (czytaj również: Dr.Max: Największa sieć aptek w Rumunii i nr 4 w Europie ).
– Jestem rozczarowany i skonfundowany, że lokalne władze Subotica odrzuciły nasz wniosek o przystąpienie do przetargu na prywatyzację państwowej sieci aptek. Teraz będzie tylko jeden oferent. Jak to możliwe, by w interesie obywateli Subotica było niedopuszczenie do przetargu wysoce profesjonalne firmy, która w całej Europie odbiera wyróżnienia za wysoką jakość opieki nad pacjentami, bycie świetnym pracodawcą w wielu krajach i jednym z najsilniejszych finansowo graczy w tym biznesie? Czy władze miasta naprawdę uważają, że podniosą wyniki finansowe i jakość opieki farmaceutycznej dla swoich obywateli, dopuszczając do przetargu tylko jedną, stosunkowo małą sieć? – napisał Shull w portalu LinkedIn.
Sprawą zajmą się władze kraju
CEO sieci Dr. Max wyraził nadzieję, że władze Serbii przyjrzą się tej sytuacji i zbadają decyzję podjętą przez władze Subotica. W komentarzu dla serbskiego portalu suboticke.rs zarząd sieci aptek wskazuje, że ma już na swoim koncie udane prywatyzacje aptek przejętych niedawno w Krusevacu.
– Z powodzeniem zintegrowaliśmy tam 26 aptek, zatrzymując zdecydowaną większość pracowników i inwestując znaczne środki w odnowienie aptek oraz szkolenie personelu. Każdego dnia zapewniamy pacjentom i konsumentom najwyższą i profesjonalną obsługę, a naszym pracownikom stabilne zatrudnienie z wyjątkowymi możliwościami szkolenia i rozwoju zawodowego. Jesteśmy prawdopodobnie najbardziej stabilną finansowo dużą siecią aptek w Europie. Jest dla nas tajemnicą, dlaczego podmiot publiczny, które chce sprywatyzować swoją sieć aptek z korzyścią dla swoich obywateli, nie chce otrzymać oferty od Dr. Max – czytamy w oświadczeniu.
W opinii prawników firmy, proces przetargowy przygotowany przez władze Subotica był niezgodny z prawem. Pod wieloma względami odbiegał on od innych tego typu postępowań, które dotyczyły partnerstwa publiczno-prywatnego w Serbii.
©MGR.FARM










