Zatrzymanie 55-letniego psychiatry to konsekwencje śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Pabianicach i zawiadomienia złożonego przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Lekarz pracował w różnych placówkach medycznych, co tylko ułatwiało mu prowadzenie procederu, a dodatkowo umożliwiło zwiększenie jego skali. Wykorzystywał dane swoich pacjentów do wystawiania fałszywych recept na leki psychotropowe. Pacjenci nie mieli o tym pojęcia, a leki nigdy nie miały do nich trafić. Następnie recepty były realizowane w aptekach jednej z sieci. Lekarz wykorzystał do tego procederu dane 38 pacjentów. Szacuje się, że przez wyłudzenie refundacji leków NFZ straciło w latach 2013-2017 blisko 8 mln złotych (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/psychiatra-uslyszal-zarzuty-za-sprzedaz-lekow-w-gabinecie-mial-tez-wyludzic-7-mln-zl-z-nfz]Psychiatra usłyszał zarzuty za sprzedaż leków w gabinecie. Miał też wyłudzić 7 mln zł z NFZ…[/url][/b]).
– Podczas gdy farmaceuci żalą się, że pacjenci próbują od nich wyłudzić leki, jedna z sieci aptek sama była prawdopodobnie zamieszana w inny przestępczy proceder – pisze Bezprawnik.pl.
Ustalono, że tylko w 2016 roku doktor Dariusz J. wypisał aż 4 tysiące 264 recepty na 34 tysiące 888 opakowań leków. W tym czasie przyjął 828 pacjentów. łatwo obliczyć, że każdy z pacjentów doktora J. dostawał recepty na (średnio)… 42 opakowania leków.
Jak donosi Bezprawnik, to jednak nie wszystko, co ma na sumieniu zatrzymany lekarz. Z zebranych dowodów wynika, że przekazał co najmniej czterem pacjentom leki psychotropowe w swoim gabinecie za odpowiednią opłatą. Tym samym, bez wymaganego zezwolenia, wprowadził leki do obrotu. Psychiatra miał wywierać także presję psychiczną na świadków. Próbował przekonać pięciu z nich by zeznali, że wykupywali leki na podstawie recept, których w rzeczywistości im nie przepisywał.
Oprócz lekarza zatrzymana została także przedstawicielka jednej z firm farmaceutycznych. Kobieta usłyszała zarzuty dotyczące wprowadzania do obrotu bez zezwolenia produktów leczniczych oraz udziału w wyłudzeniu refundacji na szkodę NFZ. W przypadku przedstawicielki prokurator zdecydował się jednak zastosować poręczenie majątkowe.
– Śledztwo jest rozwojowe – zapewnia prokurator Monika Piłat w rozmowie z Życiem Pabianic. – Niewykluczone, że zarzuty usłyszą także inne osoby.
[h2]Mafia lekowa w Pabianicach[/h2]
To już kolejne zatrzymanie lekarza w Pabianicach, w związku z nielegalnym procederem obejmującym obrót lekami. W maju Miłosz K. – internista z poradni przy ul. Nawrockiego, został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Doktor usłyszał zarzut działania w zorganizowanej grupie przestępczej – tzw. mafii lekowej.
Zdaniem śledczych wystawiał in blanco zapotrzebowania na ogromne ilości leków (m.in. przeciwnowotworowych, przeciwzapalnych i przeciwzakrzepowych). Razem z nim zatrzymano 7 osób, w tym dyrektora hurtowni leków. Śledczy ustalili, że w latach 2017–2018 grupa przestępcza wykupiła z około 6,6 tys. aptek leki wartości aż 100 milionów zł. Wywożono je poza granice Polski. Doktor K. nadal pracuje w pabianickiej poradni (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/hurtownia-w-wirach-pod-poznaniem-centrum-nielegalnego-wywozu-lekow]Hurtownia w Wirach pod Poznaniem centrum nielegalnego wywozu leków?[/url][/b]).
Źródło: ŁW/[url=https://bezprawnik.pl/wyludzenie-refundacji/]Bezprawnik[/url]/[url=https://www.zyciepabianic.pl/prenumerata/wydanie/1107.html]Życie Pabianic[/url]










