Osiem największych firm prowadzących sieci apteczne zapłaciło za 2016 r. w sumie tylko 7,1 mln zł podatku CIT – wynika z danych Ministerstwa Finansów, które zgodnie ze specjalną ustawą upubliczniło ostatnio indywidualne informacje podatkowe największych firm (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/najwieksze-sieci-aptek-nie-placa-podatkow]Największe sieci aptek nie płacą podatków?[/url][/b]). To bardzo niewiele w porównaniu z osiągniętymi przez nie przychodami wynoszącymi 9,3 mld zł. Firmy ripostują, że sprawa jest dużo bardziej skomplikowana i nie można wyciągać wniosków w oparciu o dane z jednego tylko roku. Dodatkowo resort podał informacje tylko o sześciu firmach, a sieci aptecznych jest ponad 400, przy wciąż silnej pozycji niezależnych placówek.
Marcin Piskorski, prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET wskazuje, że lata 2016 oraz 2017 to okres najintensywniejszego rozwoju sieci aptecznych w historii, boom spowodował plan wprowadzenia ustawy apteka dla aptekarza, która obowiązuje od lipca 2017 r. Dlatego właściciele aptek, aby zdążyć przed zamknięciem rynku, musieli inwestycje przewidziane na lata zrealizować w kilka czy kilkanaście miesięcy. W sumie otworzono wtedy ok. tysiąca nowych aptek, znacznie więcej niż w latach wcześniejszych. Tylko z tego tytułu inwestycje wyniosły ok. 1 mld zł.
Niektóre firmy w zestawieniu znalazły się w wyniku błędu.
– Sieć 36,6 nie jest prowadzona przez Centralę Farmaceutyczną Cefarm, ale przez inną spółkę: Cefarm Warszawa SA. Reprezentowana przeze mnie hurtownia nie ma z tą siecią nic wspólnego poza zbieżnością jednego słowa w nazwie podmiotu, czyli Cefarmu – wyjaśnia Łukasz Weresiński, kierownik hurtowni Centrala Farmaceutyczna Cefarm.
Z kolei PGF należący do grupy Pelion jako dystrybutor hurtowy nie jest właścicielem aptek, ponieważ jest to niezgodne z polskim prawem. Spółka wymieniona w zestawieniu resortu finansów nie jest zatem właścicielem aptek DOZ. Z kolei DOZ podkreśla, że rzetelnie wywiązuje się z obowiązków podatkowych.
– W latach 2015–2017 pomimo coraz trudniejszego otoczenia rynkowego i regulacyjnego spółki detaliczne grupy DOZ odprowadziły ponad 7 mln zł CIT – wyjaśnia prezes Alicja Koleśnik. – Na skutek wprowadzenia ustawowych niskich marż aptecznych sprzedaż leków refundowanych, stanowiących ok. 36 proc. obrotu aptek w Polsce, stała się nieopłacalna – dodaje.
Marcin Piskorski wskazuje, że spadek marż dotknął także hurtowni farmaceutycznych, co przełożyło się na wzrost kosztów po stronie aptek.
– Hurtownie dzisiaj już nie mają z czego kredytować magazynów aptecznych, więc także ten koszt apteki musiały wziąć w większym stopniu na siebie – przekonuje Marcin Piskorski. – Cały biznes handlowy pracuje na niskich marżach, w aptekach nie jest inaczej.
Branża podkreśla, że wszystko to składa się na obraz polskiego rynku, w której co druga apteka jest nierentowna. Biznes jednak prowadzi się w długim terminie, więc dzisiejszy brak zysków, a co za tym idzie – podatku CIT nie wyklucza jego pojawienia się w przyszłości.
Źródło: [url=http://www.rp.pl/Farmacja/305289904-Sieci-aptek-bronia-sie-placimy-w-Polsce-podatki.html]Rzeczpospolita[/url]










