REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 17 maja 2021, 11:57

Specjalista pyta jak to możliwe, że tych leków nie ma w Polsce?

Andrzej Dmitriew – specjalista chorób oczu i pomysłodawca Kliniki reOptis – apeluje do przemysłu farmaceutycznego i dystrybutorów leków o wprowadzenie do Polski dwóch leków ocznych: cyklopentolatu 1% i atropiny 0,01% do kontroli krótkowzroczności u dzieci. Dlaczego nie ma ich w naszym kraju?

Jeszcze w sierpniu podmiot odpowiedzialny deklaruje dostawy kropli do oczu zawierających bromfenacum (fot. Shutterstock)
Apteki wykonują krople, których nie ma w Polsce w obrocie, jednak jest to dla nich nieopłacalne (fot. Shutterstock)

 – Jak to możliwe, że w jednym z największych krajów europejskich nie mamy dostępnego zarejestrowanego preparatu cyklopentolatu w kroplach 1,0% do zastosowań diagnostycznych w okulistyce, brak też perspektywy wprowadzenia atropiny w kroplach 0,01% do kontroli krótkowzroczności u dzieci? – pyta na portalu LinkedIn Andrzej Dmitriew.

REKLAMA

Lekarz jest pomysłodawcą Kliniki reOptis, chirurgiem zaćmy zajmującym  się też operowaniem najbardziej złożonych wad wzroku. Jest też wykładowcą na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu. Swoim wpisem na LinkedIn zwraca uwagę, że obecnie dostęp do wspomnianych preparatów możliwy jest wyłącznie za pośrednictwem procedury importu docelowego lub dzięki aptekom, które zajmują się ich przygotowaniem (czytaj również: Raport NFZ o lekach recepturowych. Istnieje zmowa na rynku?).

 – W czasach, kiedy wprowadzacie siedemnasty generyk preparatu na jaskrę i piętnasty generyk antybiotyku, można chyba znaleźć bardziej innowacyjne produkty – pisze lekarz, zwracając się do firm farmaceutycznych i dystrybutorów leków.

Dziecięce dramaty w gabinecie okulisty

Na jego apel odpowiedzieli inni specjaliści. Wskazują, że lista leków ocznych, których brakuje na rynku jest znacznie dłuższa. Obejmuje ona natamycyne, brolene czy apraklonidynę.

 – Jest to niezmierny istotny problem dla okulistyki dziecięcej. Każdy z państwa, kto zna odczucie po zakropieniu Tropicamidu do oka, jest w stanie wyobrazić sobie reakcję na tę czynność u małego dziecka. Jeśli dodatkowo to dziecko cierpi na zaburzenia neurologiczne/psychiczne, co nie jest rzadkością, badanie okulistyczne zamienia się w krzyki z piekła rodem. Żeby było gorzej, schemat porażenie akomodacji za pomocą Tropicamidu wymaga wielokrotnego zakrapiania, więc z każdą kolejną kroplą złe emocje narastają. Można ratować się Alcainą, ale to dodatkowe kropienie, a część dzieci (np. autystycznych) panicznie boi się samej czynności zakrapiania – napisała z kolei Emilia Wnekowicz-Augustyn, specjalistka okulistyki ze Szpitala Miejskiego w Chorzowie.

Jak wskazuje zupełnie inaczej wygląda praca z cyklopentolatem. Lek wystarczy wkroplić do oka raz i chwilę poczekać…

REKLAMA
REKLAMA

 – I już potrzeba mniej rąk do pracy na stanowisku „zakrapiacza”, który w tym wypadu musi wykazać się dużą siłą i sprawnością fizyczną do przytrzymywania wierzgających kończyn i siłowego rozwierania zaciśniętych kurczowo powiek. Za każdym razem wychodząc z poradni zadaję sobie pytanie: dlaczego, skoro pracuję w „sercu Europy”? Rozmawiam o tym z każdym przedstawicielem firm farmaceutycznych, z którymi mam kontakt. Znam problemy rejestracyjne, niemniej liczę na to, że dożyję tego przełomu w okulistyce dziecięcej – pisze Wnekowicz-Augustyn.

Firmom się to nie opłaca… aptekom też

Anna Kościelniakowska z firmy Vision Express wskazuje, że wymienione przez lekarzy leki są bardzo stare, w rezultacie firmy nie posiadają wymaganego obecnymi przepisami dossier rejestracyjnego.

 – Prawo unijne dokładnie reguluje proces rejestracji. Zatem brak rejestracji w przeszłości bardzo utrudnia wprowadzenie takiego leku na rynek. Jest wręcz dla globalnej firmy nieopłacalny – pisze ekspertka.

Wskazuje, że w sytuacji gdy firmy nie dysponują pełną dokumentacją, konieczne jest przeprowadzenie ponownych badań.

 – Temat dotyczył kilku cennych leków dostępnych w wielu krajach poza Polską. A może jakiś lokalny producent podchwyci temat? – wyraziła nadzieję Kościelniakowska.

Warto jednocześnie zwrócić uwagę, że aptek, które wykonują tego typu leki też  jest coraz mniej. Od kilkunastu lat nie zmieniła się taxa laborum, będąca faktycznym wynagrodzeniem apteki za wykonanie leku recepturowego. W przypadku leku jałowego, jakim są krople oczne z atropiną to 24,66 zł.

©MGR.FARM
REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA