“Lek” ten, oferowany przez aptekę św. Stanisława, prowadzoną przez katolickie wydawnictwo z Krakowa, rzekomo ma działać antydepresyjnie i jest przeznaczony dla osób cierpiących po utracie dziecka. Preparat zawierający w swoim składzie “ikonę Matki Bożej, modlitewnik oraz pojednanie z Bogiem, sobą i utraconym dzieckiem”, ma być lekarstwem na poczucie winy i depresję.
Po zbadaniu sprawy, Główny Inspektorat Farmaceutyczny doszedł do wniosku, że apteka przedstawia produkt jako leczniczy, do czego z gruntu nie ma prawa, z uwagi na to, że “nie posiada pozwolenia na dopuszczenie do obrotu i nie jest wpisany do Rejestru Produktów Leczniczych”.
Karą za popełnienie takiego wykroczenia jest grzywna. Do prokuratury wpłynęło już zawiadomienie GIF w tej sprawie.
Źródło: o2.pl










