REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 9 marca 2022, 15:17

Stany magazynowe aptek utrzymują się na wysokim poziomie w oczekiwaniu na uchodźców…

W niedzielę i poniedziałek – po wybuchu wojny na Ukrainie – w polskich aptekach odnotowano ogromny wzrost sprzedaży środków opatrunkowych, dezynfekujących i przeciwbólowych. Jak sytuacja wygląda po tygodniu?

Pilna nowelizacja ustawy refundacyjnej jest konieczna zarówno w ocenie hurtowni farmaceutycznych, jak i aptek (fot. Shutterstock)
Możemy się spodziewać wzrostu sprzedaży w aptekach, gdy uchodźcy zaczną – nie tylko doraźnie – korzystać z naszej służby zdrowia (fot. Shutterstock)

Firma PEX PharmaSequence uruchomiła dzienne monitorowanie kluczowych parametrów rynkowych, które obrazują zmiany na rynku spowodowane falą uchodźców z Ukrainy. W ostatni tygodniu pojawiły się bowiem doniesienia o możliwych problemach w zaopatrzeniu aptek, po ogromnym piku sprzedaży w niedzielę i poniedziałek po wybuchy wojny. W ciągu tych dwóch Polacy kupili w aptekach o prawie 4 mln (56%) więcej opakowań produktów niż tydzień wcześniej. W większości były to artykuły, wysyłane w ramach pomocy humanitarnej dla Ukrainy (czytaj również: Naczelna Izba Aptekarska apeluje, by nie gromadzić zapasów leków).

REKLAMA

– Aktualnie sytuacja wygląda następująco: po piku sprzedaży – tuż po wybuchu wojny – popyt wrócił niemal do stanów sprzed agresji Rosji. Zwiększone sprzedaże to – niemal na pewno – wynik działań pomocowych. Magazyny apteczne utrzymują się na normalnych, ale dość wysokich stanach – komentuje dr Jarosław Frąckowiak, prezes PEX PharmaSequence.

Jego zdaniem możemy się spodziewać wzrostu sprzedaży, gdy uchodźcy zaczną – nie tylko doraźnie – korzystać z naszej służby zdrowia.

REKLAMA
REKLAMA

– Zapewne ten proces nie będzie gwałtowny – jest przecież „limitowany” dostępnością profesjonalistów medycznych. Szacunkowa struktura demograficzna grup Uchodźców może skłaniać do wniosku, że najszybciej pomocy w kontynuacji (ale pewnie też diagnozie) leczenia będą potrzebować osoby starsze – twierdzi ekspert.

Jak podkreśla, osoby starsze też najczęściej padały ofiarą COVID-19 dlatego istnieje prawdopodobieństwo, że jeżeli exodus uchodźczy nie przybierze wielomilionowej skali to leków powinno wystarczyć.

– Ten optymizm nie do końca opieram na przewidywaniach i nadziejach, jednak rozum podpowiada, że lepiej szykować się na mniej optymistyczne scenariusze. Dane są zbierane w trybie ciągłym. PEX dzieli się nimi z mediami i instytucjami, które takowych potrzebują – zapewnia Frąckowiak.

Źródło: ŁW/PEX PharmaSequence

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA