Szanowna Pani Premier!
Zwracamy się z prośbą o ratowanie aptekarstwa polskiego, ratowanie resztek naszej godności, której pozbawiły nas ostatnio rządzące ekipy, popierające koncerny farmaceutyczne i duże sieci apteczne, które podatki płacą za granicą.
Należymy do krajów Unii Europejskiej, dlatego powinniśmy być traktowani przez Polskie Prawo analogicznie jak nasi koledzy w innych krajach europejskich, gdzie ich ustawodawca gwarantuje im stabilność prowadzenia własnych podmiotów gospodarczych, bo prowadzi stałe konsultacje wszystkich ważnych dla obywateli decyzji zdrowotnych. Hasło „apteki dla aptekarza” jest w krajach Unii standardem podnoszonym przez Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu, który w swoim orzeczeniu podkreśla, iż leki odróżniają się od innych towarów a aptekarz niezależny zawodowo jest jedynym gwarantem odpowiedniej jakości leków. „Aptekę dla aptekarza” wprowadził w 2011 roku wielki Mąż Stanu, Premier Węgier Viktor Orban, zapobiegając w ten sposób koncentracji aptek węgierskich w rękach kilku koncernów zagranicznych, nie płacących podatków w jego kraju. Skutecznie przeszkodził ujemnym zjawiskom ochrony zdrowia pacjentów. Premier Orban zrozumiał, że dzięki m.in. takiej decyzji zachowa już i tak bardzo ograniczone zasoby finansowe Państwa i skieruje na właściwe cele, przez wykorzystanie fachowców – rzeczywiście niezależnych zawodowo farmaceutów, którzy prowadzą swoje apteki nie tylko w celu osiągnięcia zysków ale także by realizować swe obowiązki zawodowe.
U farmaceutów prywatny interes związany z osiąganiem zysków jest ograniczony przez ich wykształcenie, doświadczenie zawodowe i odpowiedzialność jaka na nich ciąży zważywszy, że ewentualne naruszenie przepisów prawa lub zasad etyki zawodowej nie tylko obniży wartość ich inwestycji ale także podważy ich byt zawodowy. Apteki magistrów farmacji, to placówki będące transmisją dalszego leczenia pacjenta, które za cel mają dobro pacjenta w całej rozciągłości tego słowa i pracują na to przez lata.
Tymczasem w Polsce apteki, których właścicielami może być ktokolwiek zamiast kontynuować opisane powyżej dzieło stały się narzędziami do stworzenia znacznych fortun, do powstawania grup lobbystycznego nacisku, które niszczą farmaceutyczny wieloletni dorobek nieraz pokoleniowy. W ten sposób lekceważy się Prawo Polskie pogłębiając już i tak bardzo trudną sytuacje aptekarzy w całej Polsce z powodu znacznego zubożenia pacjentów polskich, malejących środków na leczenie i refundacje leków. W branży aptecznej Państwo Polskie stworzyło kuriozalną sytuację, w której stosuje się rygorystyczne przepisy przy udzielaniu koncesji na sprzedaż alkoholu i na prowadzenie banków a apteki, które odpowiadają za zdrowie obywateli i mają kontynuować politykę lekową z tych rygorów zostały zwolnione. Ponadto stanowimy grupę zawodową, która jest nierówno traktowana wśród grup zawodowych w polskim systemie ochrony zdrowia. Bowiem nakłady Państwa na praktyki lekarskie, dentystyczne oraz szpitale są stale zwiększane podczas gdy przychody aptekarzy stale maleją. A przecież to my dajemy stały dochód w podatkach. I w ten sposób przyjęta w Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej zasada ochrony zdrowia pacjenta staje się tylko formalnym zapisem prawnym.
Polscy aptekarze walczą! Stworzyliśmy grupę inicjatywną i zwracaliśmy się o pomoc do prawie wszystkich instytucji państwowych z Prezydentem RP na czele, do Premiera, do Marszałka Sejmu, Marszałka Senatu, Sejmowej Komisji Zdrowia, wielokrotnie do Ministra Zdrowia i Głównego Inspektora Frmaceutycznego, do Ministra Sprawiedliwości, Ministra Finansów, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Centralnego Biura Antykorupyjnego i innych. Żadna z instytucji nie stanęła w naszej obronie i nie zajęła się problemem, z którym walczyliśmy przez wiele, wiele lat. Patologia rozwijała się w tępie zastraszającym. Niezgodnie z przepisami antykoncentracyjnymi zawartymi w Prawie farmaceutycznym powstały wielkie sieci aptek za przyzwoleniem państwa. Do aptekarstwa dostali się ludzie z poza zawodu farmaceutycznego, którzy ogołocili z rynku krajowego i sprzedali za granicę większość leków ratujących życie.
Działo się to i trwa nadal bez przeciwdziałania ze strony państwa i mimo naszych próśb nikt nie reagował i wciąz nic nie robi. Biorąc wszystko powyższe pod uwagę przekazujemy Pani artykuł Mariusza Agnusiewicza p.t.”Jak lobbyści uszyli sobie Prawo farmaceuyczne” zamieszczony w piśmie Racjonalista http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9928
domagając się spełnienia obietnic wyborczych: https://www.youtube.com/watch?v=MfJlgpC8rGc zdecydowanego merytorycznie prawnego działania rozwiązującego nasze – Obywateli problemy. Należymy do Unii Europejskiej ale nie potrafimy wyciągać właściwych wniosków z jej doświadczeń.
Prosimy o pilne spotkanie z Panią Premier.
Mgr farm. Hanna Bancewicz,
mgr farm. Jadwiga Gawędzka,
mgr farm. Lucyna Kałuża
mgr farm. Maria Kuciak,
mgr farm. Dorota Miazek,
mgr farm. Magda Ptasińska,
mgr farm. Anna Rybowska,
mgr farm. Marcin Wiśniewski,
mgr farm. Piotr Korzeniowski










