REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 12 września 2019, 09:43

Strajk farmaceutów w Norwegii? Chcą wyższych wynagrodzeń…

Farmaceuci zatrudnieni w norweskiej sieci aptek Vitusapotek+ domagają się od swojego pracodawcy wyższych wynagrodzeń. W poniedziałek ich przedstawiciele spotkają się właścicielem sieci Norsk Medesinaldepot AS i stowarzyszeniem pracodawców Spekter. Jeśli strony nie dojdą do porozumienia, farmaceuci rozpoczną strajk.

Norwescy farmaceuci już od kilku lat sygnalizują, że brakuje kluczowych leków m.in. na nadciśnienie czy środków rozrzedzających krew (fot. Shutterstock).
Groźba strajku dotyczy 10 aptek sieci Vitusapotek+ znajdujących się w Oslo i Andre. Może w nim wziąć udział 29 zatrudnionych w nich farmaceutów (fot. Shutterstock)

Przyczyną protestu i groźby strajku farmaceutów zatrudnionych w sieci Vitusapotek+ są niskie wynagrodzenia. I to w sytuacji gdy właściciel aptek czerpie milionowe zyski z i jej funkcjonowania. Negocjacje płacowe między farmaceutami, a pracodawcą trwają już od dawna. W maju nastąpiło jednak ich załamanie. Teraz strony wracają do mediacji, które zaważą o ewentualnym strajku. Według Norwegian Pharmaceutical Journal farmaceuci zatrudnieni w sieci Vitusapotek+ zarabiają średnio o 50 000 koron norweskich mniej niż w innych sieciach (ok 22 000 zł) (czytaj więcej: Farmacja w Norwegii: Jak wygląda praca w aptece w krainie fiordów?).

REKLAMA

Jak donosi serwis FriFagbevegelse groźba strajku dotyczy 10 aptek sieci Vitusapotek+ znajdujących się w Oslo i Andre. Może w nim wziąć udział 29 zatrudnionych w nich farmaceutów. Wybrano te placówki, które znajdują się w centrum miast, by nie ograniczać pacjentom dostępu do leków. W razie konieczności będą mogli skorzystać z innych aptek w okolicy. Grupa farmaceutów, którzy mają wziąć udział w strajku wydaje się niewielka. Jednak w praktyce ich protest będzie oznaczał konieczność zamknięcia aptek, w których pracują. Poza tym 487 pozostałych farmaceutów zatrudnionych w sieci jest objętych ugodą, która zabrania im strajkować w przypadku eskalacji konfliktu (czytaj również: Tak reklamują się apteki w Norwegii).

– Po kilku latach niskich wynagrodzeń pomimo dużych zysków w Vitusapotek+, widzimy, że musimy zrobić kolejny krok – mówi Rønnaug Larsen z Norweskiego Stowarzyszenia Farmaceutycznego.

Uwolniony rynek i monopol sieci aptek

Większość aptek Vitusapotek+ jest w całości lub w części własnością Norsk Medesinaldepot AS. To jeden z największych w Norwegii dostawców leków i produktów zdrowotnych. Firma była własnością państwa, zanim została sprzedana prywatnym podmiotom w związku z liberalizacją ustawy o aptekach w 2001 r. Obecnie firma jest własnością spółki holdingowej, która z kolei jest własnością niemieckiej spółki holdingowej Celesio. Ta spółka holdingowa z kolei jest własnością amerykańskiej grupy McKesson Corporation (czytaj również: Emigracja farmaceuty do Norwegii – jak przygotować się do wyjazdu?).

REKLAMA
REKLAMA

Farmaceuci podkreślają, że w ciągu ostatnich dwóch lat amerykański holding zarobił na aptekach w Norwegii prawie ćwierć miliarda NOK (110 mln zł). Wysokie zyski, jakie przynoszą apteki Vitusapotek+, nie znajdują jednak odzwierciedlenia w zarobkach pracujących w nich farmaceutów. W rezultacie jeśli ich finansowe oczekiwania nie zostaną spełnione, w przyszłym tygodniu część z nich nie będzie pracować (czytaj również: Tak źle w norweskich aptekach jeszcze nie było…).

Norweski rynek apteczny jest silnie zmonopolizowany. Po jego uwolnieniu w 2001 roku, większość aptek przeszła na własność 3 firm związanych z rynkiem hurtowym. Do sieci Vitusapotek+ należy 185 aptek w całej Norwegii.

Źródło: ŁW/frifagbevegelse.no
©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA