REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 21 listopada 2017, 08:20

Suplementy pod kontrolą. Będzie ministerialne rozporządzenie

Dyskusja na temat suplementów diety i słabo kontrolowanego rynku tych produktów coraz bardziej się rozszerza. Włączył się do niej także samorząd lekarski, który już pod koniec minionego roku wystosował w tej sprawie kilka apeli do Ministerstwa Zdrowia.

Wielu lekarzy uważa, że suplementy działają jak placebo i nie mają żadnego wpływu na funkcjonowanie organizmu, jednak zagrożenie istnieje. (fot. Shutterstock)

Zdaniem lekarzy sprawa suplementów diety to nie tylko kwestia regulacji rynkowych, to przede wszystkim poważny problem medyczny, ponieważ ma związek z polipragmazją i zagrożeniami związanymi z wchodzeniem tych produktów w interakcje z lekami.

REKLAMA

– Jesteśmy zaniepokojeni tym zjawiskiem, ponieważ obawiamy się o bezpieczeństwo naszych pacjentów. Suplementów diety jest zatrzęsienie na rynku, pacjenci – najczęściej pod wpływem reklam – zażywają je w dużych ilościach, wierząc, że pomogą im wyzdrowieć. Tymczasem nikt dotąd nie badał suplementów diety pod kątem interakcji, np. z lekami przeciwcukrzycowymi, przeciw nadciśnieniu tętniczemu, leków stosowanych w chorobach serca, podawanych w hipercholesterolemii czy środków przeciwbólowych – tłumaczy Zyta Kaźmierczak-Zagórska, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej oraz wiceprzewodnicząca Rady Zdrowia Publicznego przy Ministrze Zdrowia, w ramach której powołano zespół ds. suplementów diety.

Zespół przygotowuje nowe rozporządzenia dotyczące tych produktów. W projektach zostały uwzględnione postulaty samorządu lekarskiego dotyczące rozwiązania tego problemu. Do prac zespołu włączył się też Departament Polityki Lekowej i Farmacji MZ, uznając, że problem jest znacznie poważniejszy, niż się na początku wydawało. Chodzi o badania składu suplementów diety i ocenę, w jaki sposób mogą wpływać na organizm.

Wielu lekarzy uważa, że suplementy działają jak placebo i nie mają żadnego wpływu na funkcjonowanie organizmu, jednak zagrożenie istnieje, szczególnie w produktach na bazie ziół. Tak naprawdę nie wiadomo więc, co jest substancją czynną w takim preparacie.

REKLAMA
REKLAMA

– Podczas każdej wizyty u lekarza pacjent powinien pamiętać o tym, aby go poinformować, jakie suplementy diety zażywa, ponieważ tego rodzaju produkty kupuje w aptece na własną rękę i lekarz prowadzący nie ma na ten temat żadnej informacji w karcie zdrowia – zaznacza prezes Kaźmierczak-Zagórska i dodaje, że także lekarzy należy uczulić na ten problem, tym bardziej, że coraz częściej mamy do czynienia z polipragmazją, czyli wielolekowością, i suplementacja w tym wypadku może wywołać niepożądane, często nieprzewidziane reakcje.

Więcej na ten temat pisze [b][url=http://gazetalekarska.pl/?p=37389]Gazeta Lekarska[/url][/b].

Źródło: gazetalekarska.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA