Jak mówi Elżbieta Żukowska, Sekretarz Zarządu Głównego UroConti, refundacja mirabegronu to świetna wiadomość. Do tej pory nie było refundowanych opcji terapeutycznych w drugiej linii leczenia, choć w większości krajów tak jest.
Obecnie na liście leków refundowanych dla cierpiących na zespół pęcherza nadreaktywnego (OAB) znajdują się tylko dwie substancje i to w I linii leczenia. Są to leki antymuskarynowe, które m.in. zmniejszają uczucie parcia na pęcherz). W innych krajach, nawet u naszych bliskich sąsiadów, leków refundowanych w tym przypadku jest znacznie więcej.
Zespół pęcherza nadreaktywnego to poważna i często bolesna choroba, którą można oraz trzeba leczyć. Niestety, często jest uznawana za wstydliwą przypadłość, więc pacjenci rzadko o niej mówią. A jeśli już się przyznają do takich problemów, to wtedy, gdy objawy są na tyle silne, że wykluczają już normalne funkcjonowanie. Tylko 1/3 osób chorujących na OAB zgłasza się do lekarza, a 2/3 z nich robi to dopiero po dwóch latach od wystąpienia objawów – tak twierdzi Teresa Bodzak, przewodnicząca sekcji pęcherza UroConti.
Ponadto część pacjentów przyjmujących leki antymuskarynowe skarży się na silne działania niepożądane (m.in. suchość w gardle, bóle głowy, zawroty) i w efekcie przerywają terapię. Alternatywą wtedy powinien być nowoczesny lek (mirabegron), który ma inny mechanizm działania, przez co nie ma takich skutków ubocznych.
Źródło: IK/[url=https://www.se.pl/styl-zycia/zdrowie-i-uroda/szansa-na-refundacje-nowoczesnego-leku-na-pecherz-nadreaktywny-aa-rMbA-QtBA-gRya.html]SE.pl[/url]










