16 czerwca br., podczas konferencji prasowej Polskiej Akademii Nauk, sześciu prelegentów przedstawiło temat szczepień ochronnych pod względem prawa do wolności i etyki szczepień, programu szczepień ochronnych jako niezbędnym elemencie zapobiegania chorobom zakaźnym i ich powikłaniom, ruchów antyszczepionkowych i grypie.
Jak zaznacza PAN, szczepionki są najlepiej sprawdzanymi preparatami farmaceutycznymi, a stosowane w Europie metody kontroli jakości i bezpieczeństwa szczepionek oraz prowadzone badania naukowe są gwarancją dostępności na rynku jedynie szczepionek o potwierdzonej jakości, bezpieczeństwie i skuteczności. Mimo to rodzice wciąż obawiają się szczepień u swoich dzieci, będąc przekonanymi o ciężkości niepożądanych odczynów poszczepiennych, czy samego w sobie bezpieczeństwa ich wykonywania.
– Monitorowanie niepożądanych odczynów poszczepiennych ma kluczowe znaczenie w ocenie bezpieczeństwa szczepień w okresie porejestracyjnym. Obowiązek ich zgłaszania i monitorowania w naszym kraju regulują akty prawne: ustawa z 5 grudnia 2008 roku o zapobieganiu i zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi oraz rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 21 grudnia 2010 roku w sprawie niepożądanych odczynów poszczepiennych oraz kryteriów ich rozpoznawania, monitorowania i rejestracji. – czytamy na stronie Polskiej Akademii Nauk.
W Polsce, w Programie Szczepień Ochronnych, znajdują się szczepionki przeciwko gruźlicy, wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, błonicy, tężcowi, krztuścowi, Haemophilus influenzae, poliomyelitis, odrze, śwince, różyczce, a w grupach ryzyka refundowane są szczepienia przeciw ospie wietrznej, zakażeniom wywołanym przez Streptococcus pneumoniae. Bardzo ważne jest prowadzenie obowiązkowych, populacyjnych i obowiązkowych szczepień przeciw pneumokokom dla dzieci do 2. roku życia, a także zastosowanie szczepionek wysokoskojarzonych.
Wśród szczepień zalecanych znajduje się także szczepienie przeciw grypie. Aktualnie w naszym kraju odsetek ludzi, którzy wykonali takie szczepienie jest dramatycznie niski, bo wynosi jedynie 3,44 proc.
Polska Akademia Nauk podkreśla w swoim ogłoszeniu, że – Wbrew pozorom spór o szczepienia nie jest sporem naukowym. Jest to sensu stricte spór moralny. Spór ten jest naturalną konsekwencją istotnych zmian, które nastąpiły w drugiej połowie XX w., zwłaszcza swoistej zmiany paradygmatu moralnego medycyny (pojawienie się w etyce lekarskiej zasady autonomii moralnej pacjenta), ponadto – powstanie społeczeństwa ryzyka, charakterystyczny dla naszej epoki kryzys wszelkich autorytetów oraz rozwój technologii informacyjnej.
Stanowisko PAN w sprawie sporu o wykonywanie szczepień ochronnych jest jednoznaczne. Naukowcy są zdania, że wykonywanie ich jest niezbędna dla społeczeństwa, aby unikać zachorowań na choroby zakaźne.










