REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 2 lutego 2021, 12:18

Szczepionka Johnson&Johnson – ekspert twierdzi, że wystarczy podanie jednej dawki

Według dr hab. Piotra Rzymskiego z UM w Poznaniu, wystarczające będzie już podanie jednej dawki szczepionki Johnson&Johnson przeciwko COVID-19. Skuteczność działania w przypadku ciężkiego przebiegu choroby, miała natomiast wynieść 85%.

Przedstawiciele EMA mieli we wtorek poinformować o wynikach badań dotyczących szczepionki Johnson & Johnson (fot. Shutterstock).
Co więcej, Rzymski zaznaczał, że optymalny poziom odporności przeciw koronawirusowi w organizmie, powinien wytworzyć się w 4 tygodnie po przyjęciu szczepionki (fot. Shutterstock).

Piotr Rzymski, specjalista w dziedzinie biologii medycznej i badań naukowych na Uniwersytecie Medycznym im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, dokonał oceny wstępnych wyników badań klinicznych szczepionki opracowanej przez firmę Johnson&Johnson. Według niego, mają one być „bardzo obiecujące”.

REKLAMA

– Po pierwsze, wszystko wskazuje, że zupełnie wystarczające będzie podanie tylko jednej dawki preparatu, który można przechowywać w lodówce przez przynajmniej 3 miesiące. To wszystko duże ułatwienia logistyczne dla programu szczepień i większa wygoda dla szczepiących się osób – mówił w rozmowie z PAP Rzymski.

Akcentował on także, że ogólna skuteczność szczepionki Johnson&Johnson w przypadku objawowego przebiegu COVID-19, jest równa 66%:

– To istotnie mniej niż w przypadku szczepionek mRNA produkcji BioNTech/Pfizer i Moderna, ale więcej w porównaniu do preparatu AstraZeneca.

Z kolei w przypadku osób z ciężkim przebiegiem choroby, poziom skuteczności utrzymuje się na poziomie 85%.

REKLAMA
REKLAMA

Co więcej, Rzymski zaznaczał, że optymalny poziom odporności przeciw koronawirusowi w organizmie, powinien wytworzyć się w 4 tygodnie po przyjęciu szczepionki.

Kolejną „dobrą wiadomością” według Rzymskiego jest ta, że „żadna z osób szczepionych, która uległa zakażeniu, nie wymagała hospitalizacji” :

– Poziom ochrony był porównywalny niezależnie od wieku oraz regionu geograficznego, gdzie badanie było prowadzone – dotyczy to także RPA, gdzie niemal wszystkie przypadki zakażenia były spowodowane tzw. afrykańskim wariantem.

Rzymski podkreślał, że szczepionka firmy Johnson&Johnson to szczepionka wektorowa, a fragment wirusa, który się w niej znajduje „nie jest w stanie wywołać żadnej choroby, po prostu służy jako nośnik instrukcji, dzięki której komórka produkuje białko S wirusa”.

AM/wp.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA