Szef firmy Curevac, Franz-Werner Haas zaznaczył jednak, że „ostateczna skuteczność może być większa”. Tłumaczył on, że niska skuteczność to częściowo rezultat pojawiających się nowych wariantów koronawirusa.
Rozczarowująca skuteczność preparatu, znanego jako CVnCoV, miała wyjść na jaw po badaniach, w których uczestniczyło ok. 40 tys. ochotników z Europy oraz Ameryki Łacińskiej, wśród których wykryto 139 przypadków infekcji COVID-19 (czytaj również: Szczepionka opracowana przez Novavax chroni przed wieloma wariantami koronawirusa).
Należy tu przypomnieć, że w listopadzie 2020, Unia Europejska zamówiła 405 mln dawek tej szczepionki ( z czego 180 mln opcjonalnie). W odrębnym porozumieniu, Niemcy miały zamówić kolejnych 20 mln dawek.
Firma Curevac przystąpiła do wyścigu, którego celem było opracowanie szczepionki, razem ze spółkami Pfizer/BioNTech i Moderną. Jej preparat opiera się na takiej samej technologii mRNA, co szczepionki wspomnianych konkurentów, których skuteczność jest jednak znacznie wyższa i wynosi ponad 90%.
AM/wnp.pl










