Zdaniem wiceprezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej, mgra Michała Byliniaka, takie oderwanie zarobków farmaceutów szpitalnych od zarobków w aptekach otwartych, może skutkować „eksodusem”.
– Ciekawe który farmaceuta bez specjalizacji będzie pracował w aptece szpitalnej za 2050 netto. Ze specjalizacją będzie bogaczem, 2919 netto – napisał na swoim Twitterze Michał Byliniak.
Ciekawe który farmaceuta bez specjalizacji będzie pracował w aptece szpitalnej za 2050 netto. Ze specjalizacją będzie bogaczem – 2919 netto.
— Michał Byliniak (@MByliniak) 7 czerwca 2017
Przypomnijmy, że prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej – Elżbieta Piotrowska-Rutkowska – w niedawnym liście do Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia, Józefy Szczurek-Żelazko, wskazywała, że farmaceuci pracujący w szpitalach powinni zarabiać tyle samo co lekarze.
– Zgodnie z Kodeksem Pracy, pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości – a więc takie, których wykonywanie wymaga od pracowników porównywalnych kwalifikacji zawodowych – pisała Piotrowska-Rutkowska (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/farmaceuta-w-szpitalu-powinien-zarabiac-tyle-co-lekarz]Farmaceuta w szpitalu powinien zarabiać tyle co lekarz[/url][/b]).
Prezes NRA wskazywała, że farmaceuci muszę ukończyć studia na tej samej uczelni, co lekarze, a warunkiem uzyskania dokumentu prawa wykonywania zawody jest również odbycie staży zawodowego. Farmaceuci podlegają też obowiązkowi ustawicznego kształcenia i odbywają specjalizacje.
W podobnym tonie swoje uwagi do propozycji systemowego rozwiązania gwarantującego minimalne wynagrodzenie pracownikom służby zdrowia, sformułowała dr n. farm. Hanna Jankowiak-Gracz – Wojewódzki Konsultant w dziedzinie farmacji szpitalnej na Wielkopolskę.
– Oczekujemy systemowego ujęcia farmaceutów na równi z lekarzami. Takie pozycjonowanie tego zawodu uzasadnia równoległy poziom wykształcenia i równie odpowiedzialny charakter usług farmaceutycznych świadczonych na rzecz chorego – pisała Jankowiak-Gracz. – Za niedopuszczalne uważamy nie uwzględnienie innych zawodów medycznych z wyższym wykształceniem medycznym na poziomie akademickim, w trybie pięcioletnich studiów magisterskich, których udział w udzielaniu świadczeń zdrowotnych jest niezbędna dla prawidłowej ich realizacji tj. farmaceutów i diagnostów medycznych.
Jej zdaniem nie może być uważany za sprawiedliwy system wynagrodzeń, który w swoim założeniu degraduje farmaceutę względem lekarza i obliczony jest na pogłębianie się różnicy w wynagrodzeniu tych grup zawodowych w czasie ich równego rozwoju zawodowego (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/farmaceuci-szpitalni-chca-sprawiedliwego-systemu-wynagradzania]Farmaceuci szpitalni chcą sprawiedliwego systemu wynagradzania[/url][/b]).
Źródło: Twitter / mgr.farm










