REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 12 lutego 2018, 11:22

Tak NHS promuje farmaceutów w Wielkiej Brytanii i wywołuje kontrowersje…

Brytyjski National Health System (odpowiednik polskiego Narodowego Funduszu Zdrowia) stworzył spot telewizyjny zachęcający do korzystania z usług lokalnych farmaceutów, jako wykwalifikowanych przedstawicieli systemu ochrony zdrowia. Nie obyło się w tym przypadku bez kontrowersji…

Czy polscy farmaceuci doczekają się kiedyś podobnej kampanii promocyjnej? (fot. Shutterstock)

– Jeśli Ty lub Twoje dziecko macie drobne problemy ze zdrowiem, w pierwszej kolejności powinniście poszukać porady w okolicznej aptece. Jesteśmy tutaj, by pomóc Tobie i Twojej rodzinie pozostać w zdrowiu – mówi farmaceutka Meera Thakrar w spocie przygotowanym przez NHS.

REKLAMA

Nowa kampania NHS zachęcająca rodziców chorych dzieci, by udawali się w pierwszej kolejności do aptek, zamiast do lekarzy, wywołała w Wielkiej Brytanii kontrowersje. Przedstawiciele NHS przekonują, że wiele rodzin mogłoby otrzymać pomoc, gdyby zamiast czekać w kolejkach do lekarzy, odwiedzili okoliczną aptekę. Jednak niektóre organizacja obawiają się, że rodzice mogą mieć problem z rozpoznaniem objawów zagrażających życiu dziecka, a tym samym narazić je na niebezpieczeństwo.

Kampania NHS pojawiła się w mediach po tym, jak brytyjskie media poinformowały o śmierci nastolatka, który zmarł w wyniku powikłań po grypie. Jego rodzice zwlekali z wizytą u lekarza, stosując się do wcześniejszych zaleceń NHS by unikać zbędnych wizyt u lekarzy. Nowa kampania jest skierowana do blisko 5 milionów rodziców dzieci poniżej 5 roku życia. Z danych NHS wynika, że blisko 18 milionów wizyt rocznie u lekarzy pierwszego kontaktu dotyczy dolegliwości, które można samodzielnie wyleczyć w domu.

REKLAMA
REKLAMA

– Rodzice nie mają kwalifikacji, by wiedzieć czy dolegliwość, na którą cierpi dziecko jest „drobna” czy „poważna”. I mimo, że farmaceuci posiadają wysokie kwalifikacje, to nie posiadają wyszkolenia medycznego pozwalającego na ocenę takich sytuacji – twierdzi lekarz Ron Daniels, szef organizacji „UK Sepsis Trust”. Więcej na ten temat pisze [b][url=http://www.telegraph.co.uk/news/2018/02/12/take-sick-children-pharmacy-not-gp-says-nhs/amp/?utm_campaign=Echobox&utm_medium=Social&utm_source=Twitter&__twitter_impression=true]The Telegraph[/url][/b].

National Health Service (NHS) to wspólna nazwa dla trzech z czterech systemów służby zdrowia w Wielkiej Brytanii, finansowanych ze środków publicznych. NHS dużą wagę przykłada do roli farmaceutów w systemie ochrony zdrowia. Ich zadaniem w Wielkiej Brytanii jest nie tylko realizowanie recept, wydawanie leków i doradzanie pacjentom w drobnych dolegliwościach. Brytyjscy farmaceuci posiadają także szereg kompetencji, które daleko wykraczają poza zadania ich polskich odpowiedników. Odbywają oni specjalne szkolenia by pomagać pacjentom rzucać palenie, zarwać z nałogiem alkoholowym czy doradzać w sprawach bezpiecznego seksu i antykoncepcji awaryjnej (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/opinie/skad-w-polsce-ten-strach-przed-pigulka-po]Skąd w Polsce ten strach przed „pigułką po”?[/url][/b]).

W Wielkiej Brytanii funkcjonuje również zaawansowana usługa opieki farmaceutycznej. Obok klasycznych przeglądów lekowych, farmaceuci świadczą również tzw. [b][url=https://www.nhs.uk/NHSEngland/AboutNHSservices/pharmacists/Pages/medicine-service-qa.aspx]”New Medicine Service”[/url][/b] – usługę pomagającą pacjentom w stosowaniu leków w określonych schorzeniach, których do tej pory nie przyjmowali.

Źródło: Twitter / [url=https://www.nhs.uk/Livewell/Pharmacy/Pages/Yourpharmacy.aspx]NHS[/url] / The Telegraph

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA