REKLAMA
pt. 19 kwietnia 2019, 09:21

Tak studenci farmacji przygotowują się do opieki farmaceutycznej…

Ogólnopolski Konkurs Opieki Farmaceutycznej jest szczególnie ważnym wydarzeniem dla Polskiego Towarzystwa Studentów Farmacji. To właśnie z myślą o nim ponad 120 studentów z całej Polski zjechało do Lublina w dniach 29-31 marca, aby pogłębić swoją wiedzę oraz usystematyzować nabyte wiadomości. Co więcej, w części konferencyjnej zatytułowanej: „Bezpieczna farmakoterapia schorzeń układu pokarmowego” uczestniczyło 75 wolnych słuchaczy, którzy podzielali idee opieki farmaceutycznej.

Część naukowa nie mogłaby odbyć się bez prelekcji wygłoszonych przez farmaceutów i lekarzy. Wykład przedstawiony przez dr n. farm. Agnieszkę Kowalczyk pokazał słuchaczom, jak ważną rolę pełni farmaceuta w leczeniu chorób układu pokarmowego. Dr hab. n. med. Hanna Karakuła-Juchnowicz zwróciła szczególną uwagę na oś jelita-mikrobiota-mózg w zrozumieniu i terapii depresji.

Całość uzupełniła prelekcja mgr farm. Anny Wyrwas, która przybliżyła najczęściej spotykane interakcje leków gastroenterologicznych w praktyce zawodowej farmaceuty. Było to niezwykle ważne, aby odnieść teorię i założenia do konkretnych przypadków i sytuacji. Cenną wiedzę przekazał również mgr farm. Konrad Tuszyński, ucząc weryfikowania źródeł informacji. Partner wydarzenia Gedeon Richter zachęcił ambitnych studentów do uczestnictwa w projekcie: „Recepta na Sukces – zostań liderem farmacji”.

fot. PTSF
fot. PTSF

Najważniejszym punktem całego wydarzenia był Konkurs Opieki Farmaceutycznej. Przyszli magistrzy farmacji, wykorzystując swoją wiedzę i umiejętności, musieli przeanalizować problemy lekowe, jak również wykryć istotne interakcje farmakologiczne. Ich zmagania oceniła starannie dobrana Komisja Konkursowa, która stwierdziła, że para studentek z Krakowa najlepiej sprostała temu zadaniu. Agnieszka Kaczkowska oraz Justyna Srebro ze wszystkich uczestników wykazały się największą wiedzą oraz okazały odpowiednią postawę i profesjonalizm. Konkurs idealnie przedstawił, jak kompleksowe i odpowiedzialne leczenie buduje ideę opieki farmaceutycznej.

Ogólnopolski Konkurs Receptury Aptecznej

Równolegle odbył się Ogólnopolski Konkurs Receptury Aptecznej, którego głównym celem było doskonalenie umiejętności przygotowywania leku recepturowego. Uczestniczyła w nim ósemka studentów z całej Polski, która rywalizowała pod względem wiedzy, dokładności i staranności. Chociaż większość leków w aptece jest dostępna w postaci preparatów gotowych, nie wolno zapomnieć, że istnieją równie ważne leki wykonywane bezpośrednio przez farmaceutę. Ich obecność pozwala na lepsze dostosowanie postaci oraz formy leku do potrzeb pacjenta, a co za tym idzie – zwiększa skuteczność terapii oraz komfort chorego. Najlepiej wyzwaniom Konkursu sprostała Izabela Budzyńska z Lublina, która wykonała lek zgodnie z zasadami „Lege artis” oraz wykazała się ogromnym zasobem wiedzy w teście teoretycznym.

Więcej na temat leków recepturowych znajdziesz w serwisie RECEPTURA.PL.

fot. PTSF
fot. PTSF

Panel edukacyjny uzupełniły różnorodne warsztaty, które swoją tematyką obejmowały szeroki wachlarz zagadnień. Dzięki nim studenci mogli dowiedzieć się między innymi: na czym polega apiterapia, jak wyglądają badania prowadzone w Ośrodku Medycyny Doświadczalnej, czym są kosmeceutyki wolnorodnikowe, jak zostać biegłym sądowy oraz w jaki sposób należy prowadzić suplementację w chorobie Hashimoto.

Całe wydarzenie zakończył uroczysty bankiet podczas którego wystąpił Zespół Pieśni i Tańca Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Była to doskonała okazja do integracji środowiska farmaceutycznego oraz zawiązania przyjaźni. Uczestnicy zjazdu wrócili do domów bogatsi nie tylko o nowe informacje, ale również o wspomnienia z udanego weekendu pełnego pozytywnych emocji.

Wydarzeniu patronowała Grupa farmacja.net i portale MGR.FARM oraz farmacja.pl

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

23 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

oby mieli okazję wykorzystać tę wiedzę w pracy.....
Niech się lepiej przygotują na głodowe stawki za kilka lat i bezrobocie za kilkanaście.
Albo na wyjazd jak najszybciej ;)
I jakieś dodatkowe zajęcia z organianizacji strajków ;)
związek mają utworzony to generalnie i prawo do strajku
a wykładowcy z owej opieki mają przynajmniej dodatkową kasę
Może dodatkowe zajęcia z łatania budżetu rodzinnego.
Leki wykonywane przez farmaceutę najczęściej są z jednego powodu: są tańsze i bardziej ekonomiczne niż te gotowe na półkach ;)
Pod warunkiem ze przepisane na ryczałt.
no i często mozna dostosować dawki dla dzieci
Oczywiście w przypadku dzieci czy alergikow nie bez znaczenia jest tez to ze maja mniej dodatków.
Uczcie się dzieci uczcie! Podobno w Szczecinie (świeży wydział farmacji) już właściciele ręce zacierają, że jeszcze kilka lat i stawki magisterskie polecą na łeb.
Przydałyby się zajęcia z fizjologii praktycznej: Jak zatrzymać wypróżnienie bez burczenia na 12 godzinnej aptecznej zmianie.
Ja pracowałam w systemie dwunastkowym (miałam wybór, mogłam pracować normalnie po 8h) i nigdy nie było problemu, żeby zjeść czy skorzystać z toalety...
Tacy jak Ty psują rynek pracy. Za 12 godzinna orkę powinni płacic nadgodziny. 12 godzinny dzień pracy był ostatnio w kopalniach 200 lat temu oraz wsród niewolników na plantacjach bawełny.
Dla Ciebie to orka, a ja za to miałam prawie pół miesiąca wolnego, nie wyrabiałam ani godziny nadgodzin, nie musiałam codziennie trzaskać 12km w jedną stronę (uprzedzę: mieszkam pod średniej wielkości miastem powiatowym i nie znajdę bliżej pracy), więc nie dość, że oszczędzałam czas na dojazdy (bo nie jeździłam do pracy codziennie) to też kasę na paliwo. Zamiast pracować pół miesiąca na drugich zmianach, czyli od 12 do 20, miałam dłuższe weekendy (nie raz i nie dwa miałam wolne od piątku do poniedziałku). Przez te 12h mogłam zjeść spokojnie kilka razy, do toalety chodziłam kiedy potrzebowałam. Nikt mi nie stał nad głową i nie wyliczał czasu spędzonego w toalecie. Gdyby nie zmiana sytuacji rodzinnej pewnie dalej bym tak pracowała. Mi ten system odpowiadał o wiele bardziej niz praca po 8h od 8 do 16 i od 12 do 20.
W Twojej wypowiedzi wszystko sie kręci: ja , mi ,dla mnie, o mnie. gdzie w tym jest dbanie o pacjenta. Zmeczony 12 godzinna orka pracownik popenia więcej błędów. Takie podejscie psuje wizerunek zawodu i naraża zdrowie pacjentów.. Podobnie jak wypowiedzi NRA o absurdzie pracy na zmianie młodego niedoświadczonego farmaceuty z farmaceutą o 5 letnim stażem pracy. Przedstawiciele tego zawodu dokonuja samozaorania.
Po co bąka w d***e męczyć, Niech w aptece sobie pobrzęczy ;)
Żal mi tych młodych ludzi, bo konczą zupełenie nieprzydatny kierunek , faszerowani codziennie opowieściami uczelnianej chołoty, jaki to maja porządny fach w reku, że są elita, że to drugi po lekarskim najcięższy kierunek na świecie. Student to podświadomie chłonie, bo nie ma gdzie tego zweryfikowac, ale niestety zderzenie z rzeczywistością będzie bardzo brutalne i przebudzenie nastąpi bardzo szybko. Dzisiaj jak się czyta, to ludzie po spędzonym roku czy dwóch w aptece chcą już bezpowrotnie rzucać apteczny syf i przekwalifikowywać się. Ci co zostaną, będą mięsem armatnim sieci, dymani w robocie i na płatnych szkoleniach do końca życia, bo nasi izbowcy w zamian za zrzeczenie się aptek, dostaną w ustawie obowiązkowe specjalizacje itp, i zamiast z handlu zaczną żyć ze szkoleń.