Projekt zmian w przepisach dot. antykoncepcji awaryjnej został przyjęty przez rząd 15 lutego br. Projekt przewiduje, że sprzedaż hormonalnych leków antykoncepcyjnych będzie odbywać się wyłącznie na receptę. Zmiana ta dotyczy również pigułki ellaOne, tzw. pigułka „po”, która została dopuszczona do obrotu na terenie Unii Europejskiej już w 2009 r. Od roku 2015 Komisja Europejska wydała zezwolenie na sprzedaż tej pigułki bez recepty, dla osób które skończyły 15 lat. Decyzja ta zapadła bez konsultacji społecznych.
Ministerstwo w swoim uzasadnieniu podało informację, że wydawanie tego leku na receptę zapewni pacjentom maksymalną bezpieczeństwo farmakoterapii. Zdaniem posłanki zaletą tabletki elleOne jest jej przebadanie. Substancja czynna znajdująca się w tabletce, używana jest od ponad 90 lat.
– Głównym mechanizmem tej tabletki jest hamowanie lub opóźnianie owulacji, wiec nie jest to środek aborcyjny. Tabletka nie przerywa ciąży– pisze posłanka Platformy Obywatelskiej. – Ważne jest także to, że preparat w żaden sposób nie uszkadza płodu, a zarodek rozwija się w sposób prawidłowy. Dowodów na to dostarczyły wieloletnie obserwacje kobiet leczonych z powodu mięśniaków macicy, które przyjmowały tę samą substancję czynną, jaka zawarta jest w ellaOne, ale w kilka razy większej dawce.
Bożena Kamińska przypomina, że w zdecydowanej większości krajów Unii Europejskiej pigułkę ellaOne można nabyć bez recepty, bez żadnych ograniczeń wiekowych. We Francji nastolatki taka pigułkę mogą również otrzymać za darmo u pielęgniarki szkolnej.
– Ludzie młodzi potrzebują przede wszystkim rzetelnej edukacji seksualnej – pisze posłanka. – Ograniczenie dostępu do antykoncepcji awaryjnej nie zwiększy dzietności, a jedynie może zwiększyć liczbę kobiet, które będą przeżywać prawdziwe dramaty.
– Pragę również zaznaczyć, że tabletki „po”, są antykoncepcją jedynie awaryjną, stosowaną w skrajnych sytuacjach. Zmiany w tych przepisach są łamaniem praw kobiet, ograniczają prawo do podejmowania wolnych i świadomych decyzji dotyczących macierzyństwa. Miejmy również na uwadze to, że wiek inicjacji seksualnej znacznie się obniża. Wprowadzając antykoncepcję awaryjną na receptę, zwiększamy ryzyko kupowania go poza legalnym obiegiem, zwykle z zagrażających ich zdrowiu czy życiu niezweryfikowanych źródeł – kończy Kamińska.
Źródło: sejm.gov.pl










