Na sprawę zwrócił nam uwagę jeden z naszych czytelników już w ubiegłym roku, podczas poprzedniej edycji plebiscytu. Jako jeden z nominowanych w kategorii Farmaceuta Roku, musiał rywalizować wtedy o głosy pacjentów z… techniczką farmaceutyczną z konkurencyjnej apteki. Nasza redakcja skontaktowała się wtedy z organizatorem plebiscytu zwracając uwagę na to, że tytuł „farmaceuta” jest prawnie zastrzeżony w ustawie o izbach aptekarskich wyłącznie dla osób, które ukończyły co najmniej pięcioletnie studia na kierunku farmacja w szkole wyższej i uzyskały tytuł magistra farmacji. Po naszej interwencji Głos Wielkopolski zdecydował się na zmianę treści regulaminu, jednak w żaden sposób nie naprawiając swojego błędu…
W regulaminie plebiscytu Hipokrates Wielkopolski z 2016 roku widniała informacja, że „kandydatami w Plebiscycie mogą być lekarze, stomatolodzy, pielęgniarki i położne, ratownicy medyczni, fizjoterapeuci, [u]farmaceuci i technicy farmacji[/u] z województwa wielkopolskiego posiadający czynne prawo do wykonywania zawodu” ([b][url=http://www.gloswielkopolski.pl/nasze-akcje/hipokrates/a/wielkopolski-hipokrates-2016-regulamin,10764398/]źródło[/url][/b]). W tym roku w treści regulaminu pojawia wyjaśnienie dotyczące kategorii Farmaceuta Roku mówiące, że dotyczy ona „pracowników aptek mających kontakt z klientami; ze względu na uproszczenie nazewnictwa na potrzeby plebiscytu, w tej kategorii organizator dopuszcza zgłoszenia zarówno magistrów farmacji, jak i techników farmaceutycznych”. Czy to w jakikolwiek sposób rozwiązało problem?
Przypomnijmy, że tytuł zawodowy „farmaceuta” podlega ochronie prawnej. Oznacza to, że nie mogą się nim posługiwać osoby, które nie posiadają odpowiedniego wykształcenia i kwalifikacji. Kwalifikacje do wykonywania zawodu farmaceuty posiada osoba, która ukończyła co najmniej pięcioletnie studia na kierunku farmacja w szkole wyższej, obejmujące co najmniej sześciomiesięczną praktykę zawodową w aptece, i uzyskała tytuł magistra farmacji (kwestie te w przypadku obcokrajowców pracujących w Polsce szczegółowo reguluje Ustawa o izbach aptekarskich). Nie może więc nazywać się farmaceutą np. technik farmaceutyczny, który ukończył studia, ale na innym kierunku (biologia itp.) (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/opinie/kilka-slow-do-wyjasnienia]Kilka słów (do) wyjaśnienia[/url][/b]).
– Równanie przez Głos Wielkopolski farmaceutów z technikami farmaceutycznymi, świadczy o niskim poziomie profesjonalizmu wydawcy – mówi mgr farm. Mariusz Politowicz, aptekarz z Pleszewa i członek Naczelnej Rady Aptekarskiej.
Zdaniem Politowicza taki zapis regulaminu rodzi podejrzenia, że w plebiscycie chodzi wyłącznie o zyski z głosów oddawanych przy pomocy płatnych SMS-ów.
– Ciekawi mnie, czy dziennikarze Głosu, z redaktorem naczelnym w szczególności, chcieliby startować w konkursie na “dziennikarza roku”, ale w tej kategorii braliby udział także gońcy redakcyjni lub obsługa techniczna? – mówi.
Oburzenia w tej sprawie nie kryje również mgr farm. Alina Górecka – prezes Wielkopolskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej. W komunikacie przekazanym naszej redakcji zapewnia, że WOIA będzie w tej sprawie interweniowała zarówno u organizatora plebiscytu, jak i w Uniwersytecie Medycznym im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. Dlaczego akurat tam? Okazuje się bowiem, że UMP jest patronem merytorycznym, konkursu. Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z rzecznikiem prasowym Uniwersytetu – prof. dr hab. Maciejem Wilczakiem.
– Zgodnie z pismem BR/480/2017 z dnia 14 września br. adresowanym do Panów Marka Rodwalda – Prezesa Oddziału Polska Press Grupa i Adama Pawłowskiego – Redaktora Naczelnego Głosu Wielkopolskiego JM Rektor UMP wyraził zgodę na objęcie patronatem Honorowym plebiscytu Wielkopolski Hipokrates 2017, proponując jednocześnie wsparcie merytoryczne w postaci preselekcyjnego jury, pozwalającego na wybór właściwego Kandydata – czytamy w odpowiedzi rzecznika UMP. – W związku z powyższym, oświadczam, że UMP nie brał udziału w opracowywaniu Regulaminu ww. Plebiscytu.
O wyjaśnienie tej sytuacji poprosiliśmy też organizatora plebiscytu. W jego imieniu skontaktował się z naszą redakcją Tomasz Kierstan – specjalista ds. marketingu firmy Polska Press Sp. z o.o.
– Na potrzeby plebiscytu pod kategorię Farmaceuta, zaliczyliśmy wykwalifikowanych pracowników Aptek, z którymi to pacjenci mają styczność i to właśnie pacjenci wybierają najlepszych i najsympatyczniejszych z nich, wielokrotnie nie mając do końca świadomości czy to magister farmacji czy technik farmaceutyczny, oceniają bardziej ich profesjonalność obsługi, wiedzę oraz życzliwość, niż stopień wykształcenia – tłumaczy Kierstan.
– Plebiscyt to swego rodzaju zabawa, dlatego pozwalamy sobie na pewną generalizację słowa Farmaceuta, oczywiście pozostając w szacunku do prawnego ukonstytuowania tego tytułu naukowego – mówi przedstawiciel organizatora.
To wyjaśnienie nie satysfakcjonuje jednak Prezes Wielkopolskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej, która jednoznacznie stwierdziła, że nie ma zgody na kampanie i plebiscyty, których jednym z celów jest zrównywanie w odbiorze społecznym farmaceuty z technikiem farmaceutycznym.
Sam plebiscyt z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością. W tym roku organizator przygotował nawet dla nominowanych lekarzy, pielęgniarek i farmaceutów imienne materiały promocyjne, które można pobrać [b][url=http://www.gloswielkopolski.pl/nasze-akcje/hipokrates/a/hipokrates-materialy-promocyjne,12738313/]ze strony Głosu Wielkopolskiego[/url][/b]. Są to grafiki, które kandydat może udostępniać na Facebooku, zachęcając do wysyłania smsów na swoje nazwisko lub plakat – gotowy do wydruku i przyklejenia np. w szybie apteki. I tutaj pojawia się kolejne pytanie: jak to się ma do ustawowego zakazu reklamy aptek oraz zapisanego w Kodeksie Etyki Aptekarza RP zakazu promowania przez farmaceutę siebie i swoich usług?
– Nie dziwię się właścicielom aptek sieciowych, że w powyższym plebiscycie wystawiają młode techniczki. Widzę to w lokalnych gazetach współpracujących z Głosem Wielkopolskim – mówi Mariusz Politowicz. – Żądza zysku, reklama apteki dzięki większej liczbie płatnych SMS-ów, przesłania im zwykłe zasady przyzwoitości, bo w tych kategoriach należy traktować podszywanie się techników farmaceutycznych pod magistrów farmacji oraz akceptowanie tego przez pracodawcę.
I faktycznie w plebiscycie na czołowych miejscach już na tym etapie głosowania, które trwa do 15 grudnia, w kategorii „Farmaceuta Roku” pojawiają się właśnie młode i urodziwe techniczki farmaceutyczne, które promują się w mediach społecznościowych. Przykładem może być chociażby [b][url=http://www.gloswielkopolski.pl/nasze-akcje/hipokrates/a/hipokrates-powiat-szamotulski-aktualne-wyniki,12702422/]powiat szamotulski[/url][/b], gdzie młoda techniczka dużą liczbą głosów przewodzi stawce.
– Oczekiwałbym od Głosu Wielkopolskiego szybkiej weryfikacji kandydatur i publicznego przyznania się do błędu oraz przeprosin pod adresem magistrów farmacji – stanowczo mówi Mariusz Politowicz.
– Dyskredytacja ich dyplomu uniwersyteckiego, bo tak należy rozumieć postępowanie Głosu, jest poważnym uchybieniem dziennikarskiej rzetelności i zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Liczę na to, że postawiona w niezręcznej sytuacji moja uczelnia, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu, jako patron plebiscytu w zdecydowany sposób odniesie się do omawianego postępowania gazety Głos Wielkopolski, które nie może zyskać akceptacji farmaceutów – podkreśla farmaceuta.
Zdaniem członka Naczelnej Rady Aptekarskiej gazeta, jak i apteki oraz technicy farmaceutyczni w nich pracujący i jednocześnie kandydujący w plebiscycie, ponieśli potężną ujmę wizerunkową, a każdy magister farmacji, którego nie zgłoszono do tego fatalnie skonstruowanego plebiscytu, powinien się z tego powodu cieszyć.
Organizatorem plebiscytu jest firma Polska Press – właściciel kilkunastu tytułów prasowych w całej Polsce. Tego typu plebiscyt jest organizowany jeszcze przez kilku innych województwach. Przykładowo w opolskim odbywa się on pod patronatem Nowej Trybuny Opolskiej – w nim również o miano Farmaceuty Roku mogą ubiegać się technicy farmaceutyczni. Ale już w zachodniopomorskim, gdzie konkursowi patronuje Dziennik Zachodniopomorski, takiej kategorii nie ma wcale. Być może spółka Polska Press powinna przemyśleć wprowadzenie takiego rozwiązania, również w pozostałych plebiscytach – w tym w Wielkopolsce?
Źródło: mgr.farm










