– Ten projekt dotyczy tylko nowo tworzonych aptek. A kryteria demograficzno-geograficzne? Czy nie widzicie państwo, że dzisiaj apteki są przy ciągach komunikacyjnych, przy węzłach transportowych, tam, gdzie są szlaki klientów? – pytał poseł Jan Łopata podczas dyskusji, która 9 marca odbyła się w Sejmie nad wnioskiem o odrzucenie projektu zmian w Prawie farmaceutycznym autorstwa posłów PiS. – Wielu, wielu chorych w tych środowiskach wiejskich, nad którymi się niektórzy pochylają, już dzisiaj nie ma dostępu czy ma utrudniony dostęp do aptek, do leków. Trzeba te złe tendencje zastopować. Jesteśmy gotowi pracować nad przedłożonym projektem.
Poseł Łopata podkreślił, że obserwowany obecnie trend degradacji zawodu farmaceuty należy zatrzymać:
– Musimy mieć też w świadomości zapowiedź zmian w systemie ochrony zdrowia. Przecież one, mówmy sobie prawdę, oddalą opiekę lekarską, więc może warto zastanowić się nad zmianą charakteru apteki jako sklepu, o którym mówiłem, np. na gabinet farmaceutyczny poszerzający ofertę o daleko idącą pomoc pacjentowi. Naszym zdaniem są to oczekiwane zmiany na rynku farmaceutycznym i im szybciej je wprowadzimy, tym lepiej. Dlatego jeszcze raz chcę powiedzieć, że jesteśmy za kontynuowaniem prac nad wniesionym projektem ustawy.
Jan Łopata wspomniał również o serii nieoczekiwanych i zaskakujących zwrotów, które towarzyszyły procedowaniu projektu.
– Pierwsze z serii zaskoczeń dziwnymi działaniami jest takie, iż wnioskodawcami są posłowie, grupa posłów. Wiemy, że to duże wyzwanie, i stąd to zdziwienie, bo ustawa rzeczywiście obejmuje cały szereg regulacji. No i komisja, do której skierowano ten projekt – do spraw deregulacji, a z całym szacunkiem, materia projektu ustawy jest doregulowująca, a nie deregulująca, jak by nazwa komisji i regulamin tej komisji wskazywały.
Posła zdziwił też przebieg dyskusji podczas pierwszego czytania projektu we wspomnianej komisji oraz całe tomy opinii i nadaktywność lobbystów – w tym przedstawicieli obcych państw.
– I oczywiście wszyscy ze skrajnie różnych, przeciwstawnych pozycji prezentują opinie o potrzebie dostępu do aptek, o kosztach leków. Wszyscy się pochylają przede wszystkim nad terenami wiejskimi. Jak mówię o dziwnych zachowaniach, to również nie sposób nie zakwalifikować do nich wniosku jednego z posłów o odrzucenie projektu. Ku mojemu zdziwieniu posłowie PiS, którzy jeszcze kilka tygodni wcześniej bronili zapisów ustawy jak niepodległości, podnieśli zgodnie rączki za wnioskiem o odrzucenie – mówił w Sejmie poseł Łopata.
Jako przedstawiciel Klubu Parlamentarnego PSL, poseł Łopata tego wniosku podczas posiedzenie nadzwyczajnej komisji ds. deregulacji nie poparł.
– Po analizie w klubie pragnę oświadczyć, że będziemy głosowali przeciw odrzuceniu. Uważamy, że jest to bardzo ważna i potrzebna ustawa. Nie czekając na całościowe uregulowanie Prawa farmaceutycznego, nad którym prace mogą potrwać jeszcze długie miesiące, chcemy nad tym projektem pracować. Chcemy wyjść naprzeciw opinii rządu, którą na tej komisji wygłosił pan minister Krzysztof Łanda, z którą w wielu aspektach się zgadzamy. Trudno się nie zgodzić, że przez ostatnie lata obserwowana jest ewolucja polegająca na tym, że po jednej stronie jest apteka jako placówka opieki zdrowotnej, a po drugiej apteka jako zwykły sklepik. Ta negatywna ewolucja przejawia się również tym, że po jednej stronie jest aptekarz, który sprawuje opiekę farmaceutyczną, a po drugiej jest zwykły sprzedawca, który po prostu wydaje towar. Niestety obserwowany jest trend sprowadzania farmaceuty do roli sprzedawcy, sklepikarza, oczywiście nikogo nie obrażając.
Źródło: sejm.gov.pl










