REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 16 marca 2016, 08:48

Trwają prace nad nową polityką lekową

Resort zdrowia intensyfikuje prace nad polityką lekową. Przygotowaniem założeń do dokumentu ma się zająć powołany do tego zespół. Zdaniem ekspertów ich nadrzędnym celem powinno być zapewnienie dostępności do skutecznych leków poprzez objęcie ich refundacją i zlikwidowanie nierówności w dostępie do terapii między pacjentami.

W Polsce publiczne wydatki na służbę zdrowia sięgają 6,5 proc. PKB. To mniej niż w większości krajów europejskich, co ogranicza dostęp do innowacyjnych leków.

REKLAMA

Branża wielokrotnie wskazywała na potrzebę stworzenia strategii polityki lekowej. Powinny w niej zostać jasno wskazane priorytety z punktu widzenia pacjentów, lekarzy i farmaceutów. Strategicznym celem jest stworzenie stabilnych warunków wzrostu przemysłu farmaceutycznego. Długofalowa polityka lekowa może zachęcić polski przemysł do inwestycji w nowoczesne leki.

– Taki dokument powinien się składać z wielu elementów. To system refundacji, dystrybucja, jakość, finansowanie i cały sektor wytwórców. Istotne jest to, że polityka lekowa jest częścią polityki zdrowotnej – wskazuje Paweł Sztwiertnia, dyrektor generalny w Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA.

Konieczne jest stworzenie właściwego systemu dystrybucji i refundacja nowych technologii medycznych. W Polsce na ochronę zdrowia wydajemy nieco ponad 6,5 proc. PKB. Choć wskaźnik ten systematycznie rośnie, to spośród 34 krajów monitorowanych przez OECD, tylko Estonia i Meksyk mają mniejszy udział wydatków. Dla porównania w Niemczech to ponad 11 proc., a w USA – jak wynika z danych Banku Światowego – blisko 18 proc. Niskie publiczne wydatki na służbę zdrowia ograniczają dostęp do innowacyjnych leków i świadczeń.

REKLAMA
REKLAMA

– System refundacji jest nakierowany bardziej na oszczędności niż na refundowanie nowoczesnych leków. Z tego powodu dopłaty pacjentów do leków są wysokie. To nie może być barierą w dostępie i powodem, dla którego pacjent rezygnuje z realizacji recepty w aptece, co w Polsce się niestety zdarza. Dlatego ważne jest to, żeby powstał taki długofalowy dokument programowy, który wskaże, jakie są wartości w państwie i aspiracje pod względem dostępu do leków – podkreśla Sztwiertnia.

Teoretycznie pierwszeństwo w umieszczaniu na wykazach leków refundowanych powinny mieć te środki, które przy stosunkowo niskich kosztach gwarantują wysoki efekt terapeutyczny. Często jednak liczy się najniższa cena. W efekcie szacuje się, że ponad 80 proc. leków na liście, to środki generyczne, czyli tańsze wersje starych farmaceutyków. Cierpią na tym poważnie chorzy. W Polsce ze 150 tys. osób, które rocznie zapadają na raka, udaje się przeżyć połowie, to znacznie mniej niż na Zachodzie.

źródło: newseria

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA