Zatrzymanych przewieziono do siedziby Prokuratury Regionalnej w Warszawie. Prowadzący śledztwo prokurator z wydziału II do spraw przestępczości finansowo-skarbowej postawił im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.
– Ujawnione przestępstwa polegały na zbywaniu za granicę leków z polskich aptek wbrew zakazowi wynikającemu z prawa farmaceutycznego – mówi tvn24.pl rzecznik prokuratury regionalnej Agnieszka Zabłocka-Konopka.
Według nieoficjalnych informacji zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą usłyszał farmaceuta i właściciel jedenastu aptek. Z systemu, który zbudował czerpał „wielomilionowe” zyski.
Michał K. miał stworzyć mechanizm pozwalający na omijanie zakazów wynikających z prawa farmaceutycznego. Leki z aptek miały teoretyczne trafiać zgodnie z prawem do niepublicznych przychodni i gabinetów. Te zamówienia były jednak fikcją, a leki w rzeczywistości trafiały do hurtowni, skąd wyjeżdżały za granicę.
Z materiałów Prokuratury Regionalnej w Warszawie wynika, że leki najpierw wyjeżdżały do Czech a stamtąd trafiały do klientów w Niemczech i Wielkiej Brytanii.
– Zarzut popełnienia przestępstwa prania brudnych pieniędzy usłyszały osoby, które osiągały wysokie zyski z nielegalnej sprzedaży za granicę leków z krajowych aptek. Transferowały do Polski środki pochodzące z korzyści związanych z popełnieniem czynów zabronionych – potwierdza nam prokurator Agnieszka Zabłocka-Konopka.
Śledczy informują także, że śledztwo jest „rozwojowe”. – Będziemy sprawdzać, czy były sytuacje, w których tych leków zabrakło polskim pacjentom. Wtedy możliwe będzie rozszerzenie zarzutów o narażenie zdrowia i życia – mówi nam osoba związana ze śledztwem.
Źródło: ŁW/[url=https://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,kosztem-polskich-pacjentow-sprzedawali-leki-za-granice,279167.html]TVN24[/url]










