Kobiety cierpiące na padaczkę i równocześnie planujące zajście w ciąże są w szczególnie złej sytuacji. Z jednej strony całkowite odstawienie terapii przeciwpadaczkowej może prowadzić do przełomowych napadów drgawkowych, z poważnymi konsekwencjami zarówno dla matki, jak i dziecka. Z drugiej jednak strony stosowanie leków przeciwpadaczkowych jest związane ze znacznie większym ryzykiem wystąpienia poważnych wad wrodzonych płodu.
Ostatnio opublikowano analizę danych odnośnie bezpieczeństwa stosowania jednego z leków przeciwpadaczkowych – walproinianu. Wykazała ona, że u niemowląt urodzonych we Francji w latach 1967-2016, których matki stosowały walproinian podczas ciąży, wystąpiło w sumie od 2150 do 4100 ciężkich wad wrodzonych. Jest to czterokrotnie większe ryzyko wystąpienia malformacji w porównaniu do populacji ogólnej.
Do najbardziej charakterystycznych wad wrodzonych po zastosowaniu walproinianu należy rozszczep kręgosłupa, rozszczep podniebienia (tzw. zajęcza warga), wady serca i narządów płciowych. Ryzyko wystąpienia autyzmu i wad rozwojowych także jest wyższe. U ciężarnych stosujących omawiany lek, tylko ok. 64-75% ciąż zakończyło się urodzeniem żywego dziecka.
Ryzyko malformacji było zdecydowanie wyższe u kobiet leczonych walproinianem z powodu padaczki, niż z powodu afektywnej choroby dwubiegunowej. Wynika to z możliwości stosowania przerw w leczeniu w choroby dwubiegunej, w przeciwieństwie do epilepsji. Obecnie, jeśli to tylko możliwe, należy unikać stosowania walproinianu i kwasu walproinowego u kobiet w wieku rozrodczym. Natomiast u kobiet, które już zaszły w ciąże, nie zaleca się zmiany leków, bo wiąże się ona z dodatkowym ryzykiem wystąpienia napadów padaczkowych.
Źródło: Pharmaceutical Journal










