W opublikowanym online badaniu JAMA Internal Medicine z 29 czerwca, naukowcy z Massachusetts General Hospital oraz Harvard Medical School, ogłosili, że w przypadku pacjentów z udokumentowaną alergią na penicylinę, jest bardziej prawdopodobne, że otrzymają oni szersze spektrum, czasami mniej skutecznych i bardziej szkodliwych antybiotyków, niż chorzy, którzy takiej alergii nie mają (czytaj też: Powstało AMR Action Fund, którego celem jest stawienie czoła oporności na antybiotyki).
Zespół badawczy, pod przewodnictwem Kimberly G. Blumenthal, dokonał przeglądu danych 11 tys. hospitalizowanych pacjentów w 106 amerykańskich szpitalach w 2019 roku. Doszli oni do wniosku, że wśród blisko 16% chorych ze stwierdzoną alergią na penicylinę, 64% otrzymywało niebetalaktamowe antybiotyki, takie jak wankomycyna, fluorochinolony, makrolidy, sulfonamidy, tetracykliny, klindamycyna, aminoglikozydy, czy linezolid – dla porównania, otrzymywało je 48% pacjentów nieuczulonych. Tylko 13% pacjentów z udokumentowanymi alergiami, otrzymało wąskie spektrum betalaktamowych antybiotyków – i znowu, dla porównania, było to 30% chorych, u których takich alergii nie stwierdzono.
Co więcej, było 5 razy bardziej prawdopodobne, że pacjenci z alergią na penicylinę, otrzymają klindamycynę, i aż 18 razy bardziej prawdopodobne, że zostanie im podany aztreonam, niż miało to miejsce w przypadku osób nieuczulonych.
Było też 7 razy bardziej prawdopodobne, że pacjenci z alergiami, którzy wymagali profilaktyki chirurgicznej, otrzymają szerokie spektrum niebetalaktamowych antybiotyków, niż pacjenci nieuczuleni.
Autorzy badania podkreślają, że otrzymane rezultaty, uwypuklają potrzebę oceny alergii na penicylinę jako części programów zarządzających antybiotykami (zobacz również: Czy antybiotyki mają wpływ na wystąpienie choroby Parkinsona?).
Czytaj również:
Najnowsze antybiotyki dostępne w sprzedaży










