W zeszły weekend, rządy Niemiec, Francji, Włoch i Holandii, w ramach tzw. sojuszu szczepionkowego (IVA), miały podpisać kontrakt z koncernem AstraZeneca na szczepionkę przeciwko COVID-19. I, choć IVA podkreśla, że działa na rzecz wszystkich Europejczyków, takie działania spotkały się z krytyką Brukseli (czytaj również: COVID-19: Włochy, Francja, Niemcy oraz Niderlandy podpisały kontrakt na szczepionkę).
– Pandemia nie zna granic, gdy zagrożenie pojawia się w jednym państwie europejskim szybko rozprzestrzenia się na inne. W tym kontekście niezbędne jest, aby wszystkie 27 państw członkowskich UE miało dostęp do szczepionki tak wcześnie jak to możliwe – możemy przeczytać w uzasadnieniu projektu strategii UE na rzecz odnalezienia szczepionki.
Szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, wyjaśniała z kolei:
– Nadszedł czas nauki i solidarności. Nic nie jest pewne, ale ufam, że uda nam się zmobilizować zasoby potrzebne dla znalezienia szczepionki, by raz na zawsze pobić tego wirusa.
Komisja Europejska przeznaczyła 2,7 mld euro na pomoc tym przedsiębiorstwom, które są zaangażowane w badania nad szczepionką na COVID-19. Unia postawiła sobie za cel wyodrębnienie najbardziej rozwiniętych projektów, które chce wspomóc merytorycznie i finansowo – otrzymując za to pierwszeństwo w dostawach produktu. Oferta kierowana jest głównie do dużych przedsiębiorstw farmaceutycznych, a przy doborze partnerów do współpracy, uwzględnione zostaną takie czynniki jak: możliwości uruchomienia produkcji leku na dużą skalę, baza technologiczna i naukowa, koszty (możliwość umowy o podziale ryzyka) oraz możliwość opracowania i produkcji leku na terenie całej Unii (zobacz też: Amerykanie nie zaszczepią się na COVID-19?).
AM/mzdrowie.pl










