Dziecko urodziło się z wadą układu moczowego. Jej efektem jest przewlekła niewydolność nerek, która w przyszłości będzie dla niego oznaczać konieczność dializ i przeszczepu. Dziecko ma orzeczenie o niepełnosprawności i wymaga karmienia specjalistycznym mlekiem o odpowiednim składzie, dostępnym tylko na receptę. Produkt jest sprowadzany z zagranicy zgodnie z zaleceniem lekarzy specjalistów, za zgodą Ministerstwa Zdrowia.
Matka dziecka zapytała Urząd Skarbowy, czy wydatki ponoszone na zakup wspomnianego mleka może odliczyć od podatki w ramach tzw. ulgi rehabilitacyjnej (czytaj więcej: Ulga na leki: kiedy przysługuje i jak ją rozliczyć?). Odpowiedź dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej była jednak odmowna.
– Organ przypomniał, że wydatki na cele rehabilitacyjne odlicza się od dochodu na podstawie art. 26 ust. 7a ustawy o PIT. Zgodnie z pkt 12 tego przepisu odliczeniu podlegają wydatki na leki poniesione w danym miesiącu, ponad kwotę 100 zł. Warunkiem jest, aby lekarz specjalista stwierdził, że osoba niepełnosprawna powinna je stosować stale lub czasowo – opisuje sprawę Rzeczpospolita.
Urzędnicy stwierdzili w tej sytuacji, że mleko nie mieści się w definicji leku. Preparaty do początkowego żywienia niemowląt, to zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie żywności i żywienia, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego. Mimo, że ten szczególny rodzaj mleka pomaga dziecku uniknąć dializ, to w pojęciu „lek” nie mieszczą się środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego, nawet jeśli mają specjalny skład (czytaj więcej: Co pacjentom może dać faktura z apteki?).
– Wydatki na zakup środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego nie podlegają odliczeniu w ramach ulgi rehabilitacyjnej – uznał dyrektor KIS.
Źródło: ŁW/Rzeczpospolita










