Choroba Alzheimera to uciążliwa i nieprzyjemna jednostka chorobowa. W 2016 roku na świecie było ponad 44 miliony osób dotkniętych tym schorzeniem. Według Światowej Organizacji Zdrowia w 2030 roku liczba ta może wzrosnąć nawet do 65 milionów ludzi. Nie dziwi zatem fakt, że jest ona coraz częściej w kręgu zainteresowań badaczy i naukowców.
Na czym polega patomechanizm tego schorzenia? Przyczyną dotkliwych objawów jest odkładanie się w mózgu m.in. beta-amyloidu. To rodzaj białka, którego kumulowanie się zaburza funkcjonowanie neuronów w ośrodkowym układzie nerwowym. Z czasem do głosu dochodzą zmiany degeneracyjne, których obecność skutkuje uciążliwymi dolegliwościami. Zalicza się do nich zaburzenia pamięci i trudności w sprawnym rozumowaniu. Chorzy doświadczają także zapominania słów. Generalnie systematycznie narastają trudności w normalnym, codziennym funkcjonowaniu. Stosowane farmakoterapie stanowią po części wsparcie dla pacjentów. Niestety napotykają na trudności, do jakich zaliczyć należy barierę krew-mózg. Amerykańskim badaczom udało się w pewnym stopniu obejść ten problem…
Choroba Alzheimera i ultradźwięki…
4 stycznia, na łamach czasopisma New England Journal of Medicine ukazał się artykuł opisujący wyniki niedawno zakończonego badania naukowego. W materiale podkreślono, że obiecujące terapie przeciwciałami w ramach leczenia choroby Alzheimera mają ograniczenia w postaci trudności w dotarciu do mózgu chorego. Jak przekonują autorzy badania nawet 98% leków nie przekracza łatwo tej bariery. W związku z tym zachodzi konieczność stosowania wyższych dawek substancji leczniczych. Co więcej – pacjenci muszą je niejednokrotnie stosować częściej, aby uzyskać właściwe efekty.
– Aby dotrzeć do miejsca docelowego należy pokonać kilka barier w organizmie, zwłaszcza barierę krew-mózg – czytamy dalej.
⇒ Czytaj również: Trwają badania nad nowym testem na Alzheimera
Amerykańscy badacze zaproponowali zatem metodę, która umożliwi dotarcie do miejsc docelowych właściwym lekom. W tym celu zdecydowali się wykorzystać terapię ultradźwiękami. Zgodnie z założeniem ultradźwięki miały niejako otworzyć barierę krew-mózg dla zastosowanej w tym samym czasie substancji leczniczej. Proces ten ma być co do zasady bezpieczny i tymczasowy. Jakie udało się uzyskać efekty w przeprowadzonym badaniu?
Ultradźwięki zwiększyły dostępność leku w terapii choroby Alzheimera
Badanie zaprojektowano na okres leczenia wynoszący 6 miesięcy. W tym czasie troje pacjentów z łagodną postacią choroby Alzheimera otrzymało 6 standardowych, comiesięcznych wlewów przeciwciał monoklonalnych. Jednocześnie pacjenci Ci zostali poddani właściwie dopasowanej terapii ultradźwiękami. Proces ten odbywał się pod kontrolą rezonansu magnetycznego, a ultradźwięki przekazywane były przy pomocy specjalnego hełmu. Ich celem były dokładnie określone obszary mózgu o dużej zawartości płytek amyloidowych beta.
– Po 6 miesiącach leczenia przeciwciałami zaobserwowaliśmy średnio o 32% większą redukcję płytek amyloidu bera w obszarach mózgu z otwartą barierą krew-mózg w porównaniu z obszarami bez takiego otwarcia – podsumował dr Ali Rezai, główny autor badania.
Badanie potwierdziło tym samym to, co zakładali badacze. Zmniejszenie poziomu amyloidu beta było wyraźnie większe w rejonach narażonych na działanie ultradźwięków. W przeciwnej półkuli, która nie doświadczyła oddziaływania ultradźwięków spadek ilości amyloidu beta był mniejszy. Dr Ali Rezai nie kryje zadowolenia z takiego wyniku badań. Jego zdaniem skupione ultradźwięki niosą ogromne nadzieje w zakresie poprawy dostarczania leków do mózgu. Tym bardziej, że ludzi dotkniętych tą chorobą przybywa z roku na rok. W związku z tym naukowcy nie osiadają na laurach i już planują kolejne doświadczenia.
– W tym roku rozpocznie się kolejna faza badania klinicznego, którego celem będzie zbadanie, w jaki sposób jeszcze bardziej przyśpieszać usuwanie beta-amyloidu w krótszym czasie za pomocą skupionych ultradźwięków w połączeniu z przeciwciałami – zapowiada autor cytowanego badania.
Metoda ta wydaje się tym bardziej interesująca, że wykonane w okresie od 30 do 180 dni po leczeniu testy i ocena bezpieczeństwa nie wykazały większych, niepożądanych działań ubocznych. Pozostaje zatem czekać na dalszy rozwój wydarzeń z zastosowaniem ultradźwięków w farmakoterapii choroby Alzheimera. A może jeszcze innych schorzeń…
©MGR.FARM










