REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 9 stycznia 2024, 09:33

Ultradźwięki pomogą w leczeniu choroby Alzheimera?

Skuteczna farmakoterapia to podstawa skutecznego leczenia różnego rodzaju schorzeń. Niestety ludzki organizm (zwykle w ramach samoobrony) stwarza nierzadko liczne trudności do prowadzenia efektywnej terapii. Przykładem jest chociażby bariera krew-mózg. Co do zasady ma ona chronić nasz układ nerwowy. Jednak w kontekście leczenia chociażby choroby Alzheimera stwarza problemy w dotarciu substancji leczniczych do miejsca działania. Naukowcom udało się jednak częściowo pokonać tą niedogodność…

Lekarka przykłada do głowy starszego mężczyzny głowicę urządzenia emitującego ultradźwięki USG
Choroba Alzheimera to ciężkie schorzenie. Ultradźwięki mogą być metodą na poprawę jakości życia wielu chorych (fot. Shutterstock)

Choroba Alzheimera to uciążliwa i nieprzyjemna jednostka chorobowa. W 2016 roku na świecie było ponad 44 miliony osób dotkniętych tym schorzeniem. Według Światowej Organizacji Zdrowia w 2030 roku liczba ta może wzrosnąć nawet do 65 milionów ludzi. Nie dziwi zatem fakt, że jest ona coraz częściej w kręgu zainteresowań badaczy i naukowców.

REKLAMA

Na czym polega patomechanizm tego schorzenia? Przyczyną dotkliwych objawów jest odkładanie się w mózgu m.in. beta-amyloidu. To rodzaj białka, którego kumulowanie się zaburza funkcjonowanie neuronów w ośrodkowym układzie nerwowym. Z czasem do głosu dochodzą zmiany degeneracyjne, których obecność skutkuje uciążliwymi dolegliwościami. Zalicza się do nich zaburzenia pamięci i trudności w sprawnym rozumowaniu. Chorzy doświadczają także zapominania słów. Generalnie systematycznie narastają trudności w normalnym, codziennym funkcjonowaniu. Stosowane farmakoterapie stanowią po części wsparcie dla pacjentów. Niestety napotykają na trudności, do jakich zaliczyć należy barierę krew-mózg. Amerykańskim badaczom udało się w pewnym stopniu obejść ten problem…

Choroba Alzheimera i ultradźwięki…

4 stycznia, na łamach czasopisma New England Journal of Medicine ukazał się artykuł opisujący wyniki niedawno zakończonego badania naukowego. W materiale podkreślono, że obiecujące terapie przeciwciałami w ramach leczenia choroby Alzheimera mają ograniczenia w postaci trudności w dotarciu do mózgu chorego. Jak przekonują autorzy badania nawet 98% leków nie przekracza łatwo tej bariery. W związku z tym zachodzi konieczność stosowania wyższych dawek substancji leczniczych. Co więcej – pacjenci muszą je niejednokrotnie stosować częściej, aby uzyskać właściwe efekty.

– Aby dotrzeć do miejsca docelowego należy pokonać kilka barier w organizmie, zwłaszcza barierę krew-mózg – czytamy dalej.

⇒ Czytaj również: Trwają badania nad nowym testem na Alzheimera

Amerykańscy badacze zaproponowali zatem metodę, która umożliwi dotarcie do miejsc docelowych właściwym lekom. W tym celu zdecydowali się wykorzystać terapię ultradźwiękami. Zgodnie z założeniem ultradźwięki miały niejako otworzyć barierę krew-mózg dla zastosowanej w tym samym czasie substancji leczniczej. Proces ten ma być co do zasady bezpieczny i tymczasowy. Jakie udało się uzyskać efekty w przeprowadzonym badaniu?

REKLAMA
REKLAMA

Ultradźwięki zwiększyły dostępność leku w terapii choroby Alzheimera

Badanie zaprojektowano na okres leczenia wynoszący 6 miesięcy. W tym czasie troje pacjentów z łagodną postacią choroby Alzheimera otrzymało 6 standardowych, comiesięcznych wlewów przeciwciał monoklonalnych. Jednocześnie pacjenci Ci zostali poddani właściwie dopasowanej terapii ultradźwiękami. Proces ten odbywał się pod kontrolą rezonansu magnetycznego, a ultradźwięki przekazywane były przy pomocy specjalnego hełmu. Ich celem były dokładnie określone obszary mózgu o dużej zawartości płytek amyloidowych beta.

– Po 6 miesiącach leczenia przeciwciałami zaobserwowaliśmy średnio o 32% większą redukcję płytek amyloidu bera w obszarach mózgu z otwartą barierą krew-mózg w porównaniu z obszarami bez takiego otwarcia – podsumował dr Ali Rezai, główny autor badania.

Badanie potwierdziło tym samym to, co zakładali badacze. Zmniejszenie poziomu amyloidu beta było wyraźnie większe w rejonach narażonych na działanie ultradźwięków. W przeciwnej półkuli, która nie doświadczyła oddziaływania ultradźwięków spadek ilości amyloidu beta był mniejszy. Dr Ali Rezai nie kryje zadowolenia z takiego wyniku badań. Jego zdaniem skupione ultradźwięki niosą ogromne nadzieje w zakresie poprawy dostarczania leków do mózgu. Tym bardziej, że ludzi dotkniętych tą chorobą przybywa z roku na rok. W związku z tym naukowcy nie osiadają na laurach i już planują kolejne doświadczenia.

– W tym roku rozpocznie się kolejna faza badania klinicznego, którego celem będzie zbadanie, w jaki sposób jeszcze bardziej przyśpieszać usuwanie beta-amyloidu w krótszym czasie za pomocą skupionych ultradźwięków w połączeniu z przeciwciałami – zapowiada autor cytowanego badania.

Metoda ta wydaje się tym bardziej interesująca, że wykonane w okresie od 30 do 180 dni po leczeniu testy i ocena bezpieczeństwa nie wykazały większych, niepożądanych działań ubocznych. Pozostaje zatem czekać na dalszy rozwój wydarzeń z zastosowaniem ultradźwięków w farmakoterapii choroby Alzheimera. A może jeszcze innych schorzeń…

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA