Badaniami profilaktycznymi objętych jest zaledwie 44 proc. Polek zamiast oczekiwanych 70 proc. Wciąż zbyt mało kobiet zgłasza się na badania, co wynika głównie z niedostatecznej wiedzy na ten temat.
Rak piersi to drugą przyczynę zgonów nowotworowych Polek – co roku z jego powodu umiera ok. 5 tys. kobiet. Wskaźnik 5-letniej przeżywalności wynosi nieco ponad 77 proc., podczas gdy w pozostałych krajach Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju przekracza on 80 proc., a w krajach skandynawskich nawet 90 proc. Z powodu raka szyjki macicy, całkowicie uleczalnego we wczesnym stadium, co roku umiera natomiast 7 na 100 tys. Polek. W krajach takich jak Finlandia, Włochy czy Turcja liczba ta spadła do 2 kobiet na 100 tys. Tylko połowa chorych na raka szyjki macicy Polek przeżywa 5 lat od rozpoznania, podczas gdy w Norwegii przeżywa więcej niż 80 proc. kobiet.
– Polska jest na końcu rankingu krajów OECD z najniższymi wskaźnikami przeżyć 5-letnich, co wskazuje na to, że program działań profilaktycznych jest nieskuteczny, to samo można powiedzieć o systemie leczenia nowotworów – mówi Ewa Borek, prezes Fundacji MY Pacjenci.
Programy profilaktyki nowotworów raka piersi i raka szyjki macicy zostały zainicjowane w Polsce w 2006 roku wprowadzeniem Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych (NPZCHN). Z raportu „Audyt społeczny narodowego programu profilaktyki nowotworowej”, przeprowadzonego przez Fundację MY Pacjenci, Fundację Alivia, Icelandic Cancer Society i Polskie Towarzystwo Programów Zdrowotnych, wynika jednak, że wskaźniki wczesnego wykrywania nowotworów i skuteczności ich leczenia nadal znacznie odbiegają od średnich europejskich. W państwach wysokorozwiniętych regularnymi badaniami przesiewowymi objętych jest ponad 60 proc. kobiet, podczas gdy w Polsce tylko 44 proc.
– Problemem tych programów jest niska zgłaszalność kobiet na badania profilaktyczne: cytologiczne i mammograficzne. Z mammografią jest trochę lepiej – ponad 40 proc. kobiet zgłasza się na te badania przesiewowe, niestety, na badania cytologiczne zgłasza się nieco ponad 30 proc. kobiet. To jest zdecydowanie za mało – mówi Ewa Borek.
Na Islandii program profilaktyki raka szyjki macicy został wdrożony już w 1964 roku i ograniczył śmiertelność kobiet o 90 proc., a zachorowalność o 70 proc. Nowotwór ten stanowi przyczynę zgonów zaledwie dwóch kobiet rocznie (Islandia liczy ponad 320 tys. mieszkańców). Badaniami profilaktycznymi objętych jest 70 proc. mieszkanek Islandii – w najbliższym czasie Icelandic Cancer Society zamierza podnieść ten odsetek do 80 proc.
Zdaniem autorów raportu przyczyną niskiego udziału Polek w badaniach profilaktycznych jest niedostateczna informacja. Z badań przeprowadzonych na potrzeby audytu wynika bowiem, że wiele kobiet nie dostało listownych zaproszeń na badania lub nie zrozumiało ich treści.
źródło: newseria










