Lokal, który znajduje się przy ulicy Kościuszki 18, był wystawiany już wielokrotnie na aukcjach. Problem w tym, że urzędnicy postawili warunek: w pomieszczeniach można prowadzić tylko aptekę.
– Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zgodnie z nowymi przepisami nie jest to możliwe – zaznacza Krzysztof Kwarciak, radny dzielnicy Zwierzyniec. Chodzi o ustawę, która nazywana jest „apteka dla aptekarza”. Zgodnie z nią nie można uzyskać zezwolenia na otwarcie apteki, jeśli w promieniu 500 metrów funkcjonuje już taka placówka. Dystans mierzy się w linii prostej.
– A w tym wypadku promieniu 500 metrów jest już pięć aptek. Wyklucza to podejmowanie działalności farmaceutycznej. Pewnie dlatego w pięciu kolejnych licytacjach nikt się nie zgłosił – dodaje Kwarciak. Jak jednak zaznacza, niezrażeni tym urzędnicy wystawili lokal na aukcji po raz szósty. Na tych samych warunkach! Do końca sierpnia można zgłaszać oferty.
Więcej na ten temat na stronach [b][url=http://www.gazetakrakowska.pl/wiadomosci/krakow/a/krakow-miejskie-lokale-stoja-puste-przez-urzednicze-absurdy,12393673/]Gazety Krakowskiej[/url][/b].
Źródło: gazetakrakowska.pl










