REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 10 maja 2021, 14:55

USA: mężczyzna wykradł fiolkę szczepionki z apteki. Chce ją zbadać

Mężczyzna ze stanu Minnesota zabrał z placówki aptecznej fiolkę szczepionki Johnson&Johnson. Zatrzymała go policja.

Zgodnie z ustaleniami dziennika, jedyny zakład, w którym trwała produkcja tej jednodawkowej szczepionki przeciw COVID-19, miał zostać zamknięty w ostatnich miesiącach 2021 roku (fot. Shutterstock).
W następnej kolejności, mężczyzna wyciągnął fiolkę z opakowania, i udał się w stronę wyjścia (fot. Shutterstock).

Thomas Humphrey miał wykraść szczepionkę, bo – jak tłumaczył – chce ją na własną rękę zbadać.

REKLAMA

Do zdarzenia doszło w placówce należącej do sieci CVS. Humphrey poprosił jedną z pracownic, by ta podała mu opakowanie szczepionki, bo chciał on przeczytać instrukcję.

W następnej kolejności, mężczyzna wyciągnął fiolkę z opakowania, i udał się w stronę wyjścia. Pracownica próbowała temu słownie zapobiec.

– Zamierzamy to przetestować. Zawieziemy do laboratorium, zbadamy – mówił mężczyzna.

Wkrótce, został on zatrzymany przez policję, a po przesłuchaniu – zwolniony.

REKLAMA
REKLAMA

W filmie na Instagramie Humphrey relacjonuje, dlaczego zabrał fiolkę. Sądzi, że nie zrobił nic złego (czytaj również: USA: farmaceuta zniszczył ponad 500 dawek szczepionki. Twierdził, że są “niebezpieczne”).

– Moja mama zmarła dwa tygodnie po szczepieniu. Moja przyjaciółka po szczepieniu ma problemy z jajnikami. Ludzie cierpią na niewydolność narządów – podkreśla.– Musimy dowiedzieć się, co jest w tych szczepionkach. Właśnie przekazałem fiolkę do lekarza, który ma własne laboratorium diagnostyczne. Będziemy to badać.

Tymczasem światowe i europejskie agencje, a także producenci, zapewniają, że szczepionki mają być bezpieczne.

AM/nczas.com

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA