Magazyn mgr.farm

Ustawa ‚antywywozowa’ z 2015 roku była nieprzemyślana

7 czerwca 2017 08:00

Zdaniem adwokata Dominika Jędrzejko z Kancelarii Kaszubiak Jędrzejko, wprowadzona w 2015 roku zmiana w Prawie farmaceutycznym określana ustawą ‚antywywozową’ zniosła odpowiedzialność karną za nielegalny wywóz leków.

Publikacje "Law Reports" stoją na półce.

Z prawnikiem i autorem bloga NieuczciwePraktykiRynkowe.pl rozmawiali dziennikarze Gazety Prawnej – Jakub Styczyński i Patryk Słowik. Punktem wyjścia do dyskusji był temat interpretacji przepisów Prawa farmaceutycznego, którą zaczęli przyjmować prokuratorzy prowadzący postępowania o niedozwolony eksport leków (czytaj więcej: Wywozisz leki? Prokurator Cię ochroni!).

– Jeśli stan faktyczny polega na tym, że podmiot prowadzący aptekę, hurtownię czy punkt apteczny stracił zezwolenie, a mimo to prowadzi sprzedaż, to w mojej ocenie nie dochodzi do naruszenia art. 125 ust. 2 prawa farmaceutycznego, który określa odpowiedzialność karną, lecz art. 127 tej ustawy, który określa sankcję administracyjną – mówi Jędrzejko.

Jego zdaniem źródłem umarzania postępowań karnych przed prokuratorów jest zmiana dokonana Prawie farmaceutycznym w 2015, w ramach nowelizacji nazwanej ustawą „antywywozową”.

– Ówczesna nowelizacja ustawy skutkowała bowiem bezrefleksyjną depenalizacją art. 127 p.f. Przepis ten niegdyś przewidywał odpowiedzialność karną, a obecnie przewiduje jedynie odpowiedzialność administracyjną za prowadzenie działalności niezgodnie z treścią zezwolenia. Gdyby art. 127 p.f. przewidywał odpowiedzialność karną obok wprowadzonej odpowiedzialności administracyjnej, to takie zachowanie byłoby oczywiście przestępstwem – wyjaśnia prawnik.

– Jako obrońca powiedziałbym, że art. 127 stanowił wcześniej lex specialis do art. 125 ust. 2. p.f. A zatem jeśli chcielibyśmy na bazarze sprzedać trochę viagry, to obowiązywał i nadal obowiązuje nas przepis karny. Ale jeśli sprzedawalibyśmy nielegalnie produkty lecznicze w sposób zorganizowany – przykładowo jako hurtownia farmaceutyczna czy też apteka po utracie zezwolenia – to niegdyś odpowiadalibyśmy karnie zgodnie z art. 127 p.f. Wskutek nowelizacji dokonanej w 2015 r. – już nie. Obecnie groziłaby nam jedynie administracyjna kara finansowa. Jeśli przedsiębiorca miał zezwolenie i je utracił, a potem robi to samo – to oczywiste powinno być, że kwalifikujemy jego działanie z art. 127, gdyż był on wcześniej odpowiednio zorganizowany, posiadał zezwolenie, a więc nie „podejmuje”, tylko, nie „zaprzestał” niegdyś legalnej działalności.

Zdaniem Jędrzejko przepisów prawa karnego nie można interpretować rozszerzająco tylko dlatego, że ustawodawca w sposób nieprzemyślany dokonał zmian. Przepisy karne powinny być kształtowane z rozwagą, bez pośpiechu, nie pod wpływem chwili czy też społecznego lub medialnego zapotrzebowania.

– Jeśli pozwolimy na tworzenie blankietowych przepisów oraz ich nadinterpretację w toku stosowania prawa, to zagrożone będą podstawowe prawa i wolności – dodaje.

Więcej na ten temat na stronach Gazety Prawnej.

Źródło: gazetaprawna.pl

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

PharmaNET i ZPP przygotowali własne OSR PharmaNET i ZPP przygotowali własne OSR

Ocena Skutków Regulacji (OSR) to dokument przygotowywany razem z projektem zmian w prawie w ramach r...

W 1,5 roku wyprodukowali fałszywych leków za 9 mln zł W 1,5 roku wyprodukowali fałszywych leków za 9 mln zł

Poznańscy policjanci z CBŚP kontynuując sprawę likwidacji największej na świecie fabryki podrabianyc...

Dzięki Trumpowi farmaceuci dostaną podwyżki? Dzięki Trumpowi farmaceuci dostaną podwyżki?

Amerykańska sieć aptek Walgreens podnosi godzinową stawkę wynagrodzenia dla swoich pracowników. W su...