– Ustawa ma służyć zwiększeniu zainteresowania kształceniem w zawodach medycznych, promowaniu podejmowania zatrudnienia na terenie kraju oraz zachęceniu już zatrudnionej kadry do podwyższania kwalifikacji zawodowych w drodze specjalizacji. W efekcie proces ten będzie miał przełożenie na liczbę i profesjonalizm zatrudnionej w podmiotach leczniczych kadry medycznej, a tym samym skutkować będzie wyższym poziomem bezpieczeństwa zdrowotnego poprzez poprawę jakości i dostępności świadczeń zdrowotnych oraz wyższym poziomem bezpieczeństwa sanitarnego – czytamy w prezydenckim uzasadnieniu ustawy.
Środowiska medyczne są krytyczne wobec zapisów ustawy i podkreślają, że zawarte w nich kwoty wynagrodzeń są zbyt niskie. Zarzuty wobec ustawy miały także środowiska farmaceutyczne.
– Z naszego punktu widzenia, projekt nie spełnia przede wszystkim oczekiwań rynku. Nasza grupa zawodowa pracuje w aptekach szpitalnych, ale gros tych osób pracuje w aptekach otwartych. W tej chwili, w aptekach otwartych czujemy ogromny deficyt farmaceutów, a w tych aptekach otwartych zarobki farmaceutów są dwukrotnie wyższe od zaproponowanych przez państwa – mówił podczas posiedzenia Komisji Zdrowia Michał Byliniak. Wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej zadał też politykom pytanie, czy przewidują jakąkolwiek reakcję w sytuacji, gdy z aptek szpitalnych zaczną odchodzić farmaceuci.
[img]https://mgr.farm/sites/default/files/place.png[/img]
Znacznie bardziej emocjonalne było wystąpienie Ewy Steckiewicz-Bartnickiej, przewodnicząca Komisji Aptek Szpitalnych w Naczelnej Izbie Aptekarskiej i konsultant wojewódzki w dziedzinie farmacja szpitalna.
– Szanowni państwo, bardzo się cieszę, że tyle uwagi poświęcacie wszystkim grupom zawodowym, ale niezmiennie mnie boli, że nie poświęcacie uwagi grupie farmaceutów szpitalnych. Ja rozumiem, że jest nas w Polsce zatrudnionych około 1710 osób – mówiła Steckiewicz-Bartnicka. – Jesteśmy specjalistami wykształconymi w uniwersytetach medycznych, w trybie studiów jednolitych (…) Musimy odbyć również półroczny staż. Musimy zdobyć tytuł magistra w trybie studiów jednolitych. Obowiązuje nas szkolenie ciągłe. Obowiązuje nas szkolenie specjalizacyjne, za które – w odróżnieniu od innych grup zawodów medycznych – musimy ponosić wydatki w całości.
Najniższe wynagrodzenie zasadnicze będzie przysługiwało pracownikowi wykonującemu zawód medyczny, zatrudnionemu w pełnym wymiarze czasu pracy. Pracownikowi zatrudnionemu w niepełnym wymiarze czasu pracy, najniższe wynagrodzenie zasadnicze będzie przysługiwało w wysokości proporcjonalnej do wymiaru czasu pracy.
Ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia jej ogłoszenia.
Źródło: prezydent.pl / mgr.farm










