W aptekach od kilku miesięcy brakuje podstawowych płynów do infuzji, takich jak sól fizjologiczna. Farmaceuci przyznają, że problem pojawił się na początku roku. Dotyczy on tak naprawdę wszystkich kroplówek.
– Soli fizjologicznej, tej do kroplówki, nie mamy już od długiego czasu. Nie ma jej także w innych aptekach naszej sieci – mówi portalowi opolska360.pl farmaceutka w jednej z aptek w Opolu.
Jeśli w hurtowni farmaceutycznej pojawia się dostawa kroplówek, natychmiast trafiają one do szpitali i placówek medycznych. W rezultacie ich dostępność dla aptek ogólnodostępnych jest ograniczona.
– Z informacji, które otrzymali farmaceuci wynika to z faktu, że jeden z producentów ma problemy z materiałem do produkcji opakowań. A inni producenci nie są w stanie zapełnić tej luki, spowodowanej przerwą w tej dostawie. Mówimy tutaj nie tylko o soli fizjologicznej, ale też innych płynach infuzyjnych – mówi Anna Stachlińska, prezes Opolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej.
- Czytaj również: Bezpieczeństwo lekowe Polski pod znakiem zapytania?
Przyznaje jednocześnie, że w przypadku tej grupy preparatów priorytetem zawsze będzie zabezpieczenie szpitali, lecznictwa zamkniętego.
– Jeżeli to zostaje zabezpieczone, dopiero wówczas możemy coś przekazać na rynek aptek otwartych. A jeżeli są braki w aptekach, to nie wynika z winy aptek. To dotyczy także innych leków… – mówi prezes Opolskiej OIA.
Farmaceuci przyznają, że sytuacja jest trudna. Przez krótki czas na rynku dostępna była sól fizjologiczna dopuszczona do obrotu w ramach importu interwencyjnego. Chodzi o preparat sprowadzony z innego kraju. To pomogło jednak na krótki czas.
Źródło: ŁW/opolska360.pl










