Jak pisze portal money.pl, zmiany prawne dotyczące kwestii spożytkowania leków, czasem jeszcze zdatnych do użycia i nawet nieodpakowanych, przydałyby się przy obecnych brakach.
Nielegalna sprzedaż leków
Większość ludzi w domu ma za dużo leków. Jakimś rozwiązaniem byłaby próba ich sprzedaży, co obecnie mogłoby pomóc wielu chorym. Jednak to nielegalne (czytaj również: Fałszywe leki to poważny problem). W dodatku to potencjalny kanał, którym przestępcy mogą wprowadzać do obrotu sfałszowane leki.
– Istnieją twarde dane, że leki sprzedawane przez internet to w większości przypadków preparaty sfałszowane. Zorganizowane grupy wprowadzają je w ten sposób do obrotu i zarabiają na lekach, które nie mają żadnych właściwości, choć wyglądają jak prawdziwe – mówi Łukasz Waligórski, redaktor naczelny serwisu branżowego MGR.FARM. Dodaje, że często tego typu oferty sprawiają wrażenie, jakby leków pozbywała się prywatna osoba, np. po śmierci członka rodziny. Są to oferty drogich leków przeciwnowotworowych lub psychotropowych.
Leki na OLX?
Na popularnym serwisie OLX redaktor serwisu money.pl szybko znalazł insulinę, Xarelto – lek przeciwzakrzepowy i Sorafenib do leczenia zaawansowanego raka nerki i raka wątrobowokomórkowego. Poprosił OLX o wyjaśnienia. – Zgodnie z regulaminem serwisu OLX leki znajdujące się na liście Ministerstwa Zdrowia w tym OTC, preparaty mlekozastępcze, leki dostępne tylko w aptekach, leki recepturowe, robione na zamówienie oraz środki zawierające substancje czynne, nie mogą być przedmiotem ogłoszenia w serwisie OLX – tłumaczyła Paulina Rezmer, rzeczniczka OLX.
Zakaz sprzedaży dotyczy również preparatów dostępnych wyłącznie za granicą i niedopuszczonych do sprzedaży w Polsce. Wyjątek stanowią suplementy diety, witaminy, leki ziołowe lub homeopatyczne. Ponoć wszystkie ogłoszenia w OLX są moderowane. Jednak zdarza się, że nieuprawnione przedmioty znajdą się w serwisie, po zgłoszeniu lub zauważeniu błędu zostają usunięte.
Niedoceniona opieka farmaceutyczna
Można jeszcze próbować oddać leki do apteki. Jednak farmaceuci nie mogą ich przyjąć i ponownie sprzedać lub przekazać potrzebującym (czytaj więcej: Tak są w Polsce marnowane leki! „5000 zł do utylizacji”…). Wyjątek stanowią te, które są z wadą jakościową lub zostały niewłaściwie wydane albo są sfałszowane. W innych przypadkach leki przeterminowane albo nawet zdatne do użycia przekazuje się jedynie do utylizacji.
Rozwiązaniem problemu nadmiernych zapasów leków byłaby opieka farmaceutyczna już po dokonaniu zakupu. Świetnie to funkcjonuje np. w Wielkiej Brytanii (czytaj więcej: NHS: Farmaceuci będą mieli wpływ na bezpieczeństwo lekowe). Tam farmaceuci zobowiązani są do kontaktu z chorymi. Pytają regularnie o przebieg farmakoterapii. W ramach usługi New Medicine Service farmaceuci pilnują, by osoby, które rozpoczną lub dopiero co rozpoczęły stosowanie leku na receptę znajdującego się w specjalnym wykazie, nie rezygnowały po szybkiej poprawie albo gdy pojawiają się przejściowe efekty uboczne.
– W przypadku pacjentów chorujących przewlekle, stosujących kilka różnych leków, pomóc w racjonalizowaniu zakupów leków mógłby farmaceuta, w ramach monitorowanej opieki farmaceutycznej. Aby takie rozwiązanie stało się elementem systemu ochrony zdrowia, potrzebna jest jednak ustawa o zawodzie farmaceuty. Dałaby podwaliny pod opiekę farmaceutyczną. O takie rozwiązanie walczą farmaceuci już od lat – podsumowuje Waligórski.
Źródło: IK/money.pl










